fot. pixabay.com

Sędzia Ł. Zawadzki: Ustawa praworządnościowa w nazwie ma przywracanie praworządności, a jest to ustawa, która ma zawartość w postaci siekiery, którą się wymiata polskich sędziów

Ustawa praworządnościowa w nazwie ma przywracanie praworządności, a jest to ustawa, która ma zawartość w postaci siekiery, którą się wymiata polskich sędziów. Samo posiedzenie było skandaliczne na wstępie. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” nie zgłosiło się do udziału w posiedzeniu, a ku naszemu zdziwieniu jego członkowie wraz dyrektorem pojawili się na sali posiedzeń. Okazało się, że członków tego stowarzyszenia zgłosiła strona rządowa. Przez pierwszą godzinę odbywała się młócka tego projektu, który jest niekonstytucyjny i sprzeczny z prawem wspólnotowym – mówił sędzia Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, zastępca rzecznika prasowego Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Marszałek Sejmu zapowiedział, że jeśli prezydent zawetuje ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, to on w ciągu dwóch dni ogłosi nabór kandydatów w oparciu o obowiązujące przepisy. Nie jest to kwestia uznaniowej decyzji czy „robienia łaski”, lecz realizacja norm prawnych, które pozostają w mocy. W takiej sytuacji zastosowanie znajdzie tryb wynikający z nowelizacji z 2017 roku, a więc przewidujący wybór sędziowskiej części KRS przez Sejm.

Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, nie robi żadnej łaski, tylko realizuje przepisy ustawy, które zostały uchwalone w grudniu 2017 roku, a nowelizujące ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, a więc w brzmieniu aktualnym, co za tym idzie, zakładające, że sędziowski korpus Krajowej Rady Sądownictwa zostanie wyłoniony poprzez decyzję parlamentu, a ściśle mówiąc Sejmu. Wszystko to ma się dziać na skutek listy zgłoszeń sędziów, którzy mogą uzyskać poparcie swojego środowiska. Nie jest to doskonałe prawo, ale jest to prawo, które póki co realizuje zasadę demokratycznego państwa prawa z artykułu 2. Konstytucji RP. Jeśli prezydent Karol Nawrocki zawetuje tę haniebną ustawę, to marszałek Sejmu podporządkowując się litrze prawa, ma obowiązek obwieścić, że rozpoczyna konkurs do Krajowej Rady Sądownictwa – wskazał sędzia Łukasz Zawadzki.

Podczas wysłuchania publicznego poświęconego ustawie praworządnościowej padły wyjątkowo ostre słowa krytyki wobec proponowanych rozwiązań. W ocenie części uczestników projekt, który w założeniu ma przywracać praworządność, w rzeczywistości prowadzi do daleko idącej ingerencji w środowisko sędziowskie, w tym do szerokiej weryfikacji tysięcy sędziów.

Ustawa praworządnościowa w nazwie ma przywracanie praworządności, a jest to ustawa, która w pudełku z napisem przywracanie praworządności ma zawartość w postaci siekiery, którą się wymiata polskich sędziów. Około trzech tysięcy polskich sędziów ma zostać zweryfikowanych i to aż do tego stopnia, że część z nich ma zostać wykluczona z zawodu. Samo posiedzenie było skandaliczne na wstępie. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” nie zgłosiło się do udziału w posiedzeniu, a ku naszemu zdziwieniu jego członkowie wraz dyrektorem pojawili się na sali posiedzeń. Okazało się, że członków tego stowarzyszenia zgłosiła strona rządowa. Przez pierwszą godzinę odbywała się młócka tego projektu, który jest niekonstytucyjny i sprzeczny z prawem wspólnotowym – oznajmił zastępca rzecznika prasowego Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski.

Zdaniem sędziego Łukasza Zawadzkiego odsunięcie sędziego Dariusza Łubowskiego od spraw ENA jest kolejnym przykładem spychania na margines niepokornych sędziów.

Jeżeli dochodzi do manewru, który jest powszechnie stosowany przez obecną władzę, czyli do tego, by na skutek zmiany zakresu czynności tworzyć getta sędziowskie, do których zsyła się niepokornych sędziów, to tak samo stanie się z Dariuszem Łubowskim. We wtorek sieć obiegła decyzja władz sądu o tym, że jest wyeliminowany z jednostki sądu, która zajmowała się Europejskimi Nakazami Aresztowania – akcentował sędzia Sądu Okręgowego w Opolu.

Całą rozmowę z sędzią Łukaszem Zawadzkim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj