fot. Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Sądowa walka z obrońcami życia

W Sądzie Rejonowym w Rzeszowie o godz. 9.00 z pozwu Specjalistycznego Szpitala Pro-Familia w Rzeszowie rozpoczęła się kolejna rozprawa przeciwko obrońcom życia: Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi.

Szpital Pro-Familia zarzucił przedstawicielom Fundacji PRO – Prawo do Życia na Podkarpaciu, że organizując pikiety i głosząc hasła, iż w klinice zabija się chore nienarodzone dzieci, dopuścili się pomówienia, wywołali publiczną dyskusję w mediach, przez co naruszyli dobre imię placówki i jej wizerunek. Stało się to po tym, jak jedna z położnych Szpitala Pro-Familia, Agata Rejman, poinformowała, że w placówce przeprowadzane są zabiegi aborcyjne. Jednocześnie, powołując się na klauzulę sumienia, oświadczyła, że nie chce uczestniczyć w zabijaniu dzieci.

W ślad za nią poszły także inne pielęgniarki i położne. Publiczne wyznanie Agaty Rejman spotkało się z restrykcjami, a w efekcie zagrożeniem utraty pracy, jeżeli nie wycofa się ze swoich słów. W odpowiedzi podkarpaccy obrońcy życia, sprzeciwiając się zabijaniu chorych nienarodzonych dzieci i w obronie położnej, zorganizowali szereg pikiet, m.in. przed szpitalem Pro-Familia, informując społeczeństwo o zabiegach aborcyjnych dokonywanych w tej placówce. Łącznie zorganizowano 18 pikiet w Rzeszowie i innych miastach Podkarpacia. Pierwsza, wyłączona z jawności rozprawa z oskarżenia Pro-Familii przeciwko Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi, odbyła się 16 kwietnia, ale nie doprowadziła do ugody, a strony pozostały przy swoich stanowiskach. Sprawa nie ruszyła do przodu także 7 lipca, kiedy okazało się, że Pro-Familia rozszerzyła pozew o informacje o organizowanych pikietach, a sąd dał sobie czas na rozpoznanie sprawy. Podobnie rozstrzygnięcia nie przyniosła rozprawa 15 września, gdzie sąd powołał ekspertów.

Przypomnijmy, że Szpital Pro-Familia wytoczył Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi także proces z powództwa cywilnego. Rozprawa odbyła się 16 października przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie, który wyrokiem skazującym nakazał obrońcom życia przeproszenie szpitala, sprostowanie w prasie rzekomo nieprawdziwych informacji związanych z funkcjonowaniem szpitala, a w szczególności, że w placówce dochodziło do zabijania dzieci, i zapłacenie kosztów postępowania. Uzasadnienie wyroku sąd utajnił.

Po stronie obrońców życia stanęła Rada Kapłańska Diecezji Rzeszowskiej na czele z ordynariuszem ks. bp. Janem Wątrobą oraz Rada Kapłańska i Księża Dziekani Archidiecezji Przemyskiej, solidaryzując się z Jackiem Kotulą i Przemysławem Syczem, którzy stanęli w obronie abortowanych chorych dzieci. W ocenie kapłanów, utajnienie uzasadnienia wyroku, a tym samym odebranie opinii publicznej możliwości zapoznania się z motywami sądu, budzi bardzo poważne wątpliwości. Według ekspertów, wyrok sądu jest sprzeczny nie tylko z nauczaniem Kościoła, które tak jednoznacznie wypowiadał św. Jan Paweł II, ale także z prawem naturalnym, a nawet z prawem polskim.

Mariusz Kamieniecki/Nasz Dziennik

drukuj