Sąd Apelacyjny zajmie się zażaleniem obrony w sprawie ks. Michała Olszewskiego
Dzisiaj Sąd Apelacyjny zajmie się zażaleniem obrony na areszt dla ks. Michała Olszewskiego. Jeden ze scenariuszy przewiduje uwolnienie kapłana jeszcze dzisiaj. Drugi, zły scenariusz, będzie oznaczał dalszy areszt co najmniej do 21 listopada.
W tym tygodniu ks. Michał Olszewski usłyszał nowy zarzut: przywłaszczenia mienia. Ani on, ani przetrzymywane w areszcie od wielu miesięcy urzędniczki z resortu sprawiedliwości – pani Urszula i pani Karolina – nie przyznają się do winy. Obrona alarmuje, że śledztwo stoi w miejscu. Prokuratura opiera się na tych samych dowodach, a nowe zarzuty są tylko próbą przedłużenia aresztu.
– Po prostu zmieniają się numerki artykułów i nic więcej – zaznacza mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca ks. Michała Olszewskiego.
Sąd Okręgowy wydłużył areszt ks. Michała Olszewskiego oraz dwóch urzędniczek do 21 listopada. Dzisiaj Sąd Apelacyjny zajmie się zażaleniem obrony. Może pozwolić na areszt do 21 listopada, ale może podjąć też decyzję o wypuszczeniu księdza na wolność.
– Trzecia opcja jest taka, że sąd może zastosować jakieś inne środki, np. poręczenie osobiste, nieosobiste, majątkowe, jakieś zakazy kontaktu z innymi ludźmi – wskazuje mec. Krzysztof Wąsowski.
Czy to nie hipokryzja? W tym samym dniu, w którym zmienia się zarzuty ks. Olszewskiemu i b. Urzędniczkom w celu utrzymania wielomiesięcznego aresztu na jutrzejszym posiedzeniu przed Sądem Apelacyjnym, Ministerstwo Sprawiedliwości ogłasza projekt zmian do kodeksu postępowania… pic.twitter.com/n7OLW0o5uJ
— Adam Gomoła (@antylis) October 23, 2024
Obrona wiąże duże nadzieje z decyzją Sądu Apelacyjnego, bo wcześniej to ten sąd podjął decyzję o skróceniu aresztu ks. Michałowi Olszewskiemu. Najbliżsi mogą widzieć się z kapłanem raz na trzy tygodnie. Dzisiaj termin kolejnego widzenia. Z ks. Michałem zobaczy się siostra. Mama kapłana nie traci wiary, dalej się modli.
– Ostatnie słowo w tej sprawie na pewno należy do Pana Boga i tego jestem pewna – zaznacza Grażyna Olszewska, mama ks. Michała.
Prof. Piotr Niwiński, politolog, tłumaczy, dlaczego tak wielu ludzi staje dziś w obronie zatrzymanych.
– Niezależnie od tego, jak sprawa zakończy się ze względów prawnych, będzie to symbol walki z chrześcijaństwem i chęć obrony chrześcijaństwa w osobie ks. Olszewskiego – zauważa prof. Piotr Niwiński.
Politycy opozycji nie mają wątpliwości, że prokuratura prowadzi brudną grę, a cała sprawa ma wydźwięk polityczny i propagandowy. Poseł Zbigniew Bogucki, który jest prawnikiem, zaznacza, że wszystkie dokumenty, jakich szukali prokuratorzy, już dawno są w ich rękach.
– Jakoś ta sama prokuratura nie może znaleźć np. nagrań dotyczących tego, jak wyglądało zatrzymanie, jak wyglądały pierwsze dni przebywania w areszcie ks. Olszewskiego, ale także pań urzędniczek – zwraca uwagę poseł Zbigniew Bogucki z Prawa i Sprawiedliwości.
Według relacji ks. Michała i dwóch pań urzędniczek dochodziło wtedy do skandalicznych scen. Kapłan był upokarzany i na długie godziny pozostawiony bez jedzenia i wody. Panią Urszulę funkcjonariusze obserwowali, gdy była w toalecie i myła się pod prysznicem.
Słyszę, że pani sędzia nie uwzględniła dzisiaj zażalenia na zatrzymanie x. Michała Olszewskiego SCJ (kwestia tortur). Ponoć uzasadniła swoje orzeczenie tym, że to co przeżył przez pierwsze 60 godzin ks. Michał to były „dolegliwości” związane z zatrzymaniem… ⬇️
— Krzysztof A Wąsowski (@KaW1944) October 18, 2024
TV Trwam News



