fot. PAP/EPA

S. Ławrow: Działania NATO u granic Rosji mają prowokacyjny charakter

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow ocenił, że działania NATO w regionach przylegających do granic Rosji mają charakter prowokacyjny; powtórzył też, że system obrony przeciwrakietowej USA władze w Moskwie uważają za skierowany przeciwko Rosji.

Komentując w wywiadzie dla piątkowego dziennika „Izwiestija” rozmieszczanie sił NATO w Polsce i krajach bałtyckich Ławrow powiedział, że „działania podejmowane przez Sojusz w regionach przylegających do granic rosyjskich mają bez wątpienia charakter prowokacyjny i destabilizujący”.

Zaznaczył, że „już prowadzone są dyskusje” na temat ewentualnej „analogicznej obecności sojuszników na terytorium innych krajów Europy Wschodniej, w szczególności w Bułgarii i Rumunii”. Podkreślił, że poszczególne kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego realizują plany modernizacji sił zbrojnych i budowy nowej infrastruktury wojskowej. Ocenił, że dochodzi do „wzrostu skali i liczby ćwiczeń NATO” w pobliżu granic Rosji.

Wzmacnianie przez NATO swojej wschodniej flanki następuje w związku z zaanektowaniem przez Rosję ukraińskiego Krymu w 2014 roku i jej zaangażowaniem w konflikt zbrojny w Donbasie.

Rosyjski minister podkreślił, że „szczególne zaniepokojenie wywołuje (w Moskwie) kontynuacja budowy systemu obrony przeciwrakietowej USA w Europie, którego w istocie antyrosyjskie ukierunkowanie nigdy nie budziło u nas wątpliwości”.

Ławrow zarzucił NATO realizowanie „kursu na powstrzymywanie Rosji” oraz „jednostronną decyzję o całkowitym zamrożeniu praktycznej współpracy” z Moskwą. Ocenił, że „prowadzi to do wzrostu nieufności oraz destabilizacji istniejącej równowagi sił na kontynencie europejskim”.

Szef MSZ Rosji zapewnił, że prowadzi ona intensywny „monitoring sytuacji wojskowo-politycznej w Europie”. Zapewnił, że Moskwa opowiada się za „jak najszybszą deeskalacją” tej sytuacji.

Ławrow zapowiedział również w wywiadzie, że Moskwa jest gotowa współpracować z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa nad „całą agendą w stosunkach rosyjsko-amerykańskich”. Zaznaczył, że współpraca powinna się odbywać na podstawie zasad równoprawności” i „uwzględniania wzajemnych interesów”.

PAP/RIRM

drukuj