fot. PAP/Mateusz Marek

S. Kaleta do polityków Porozumienia: Nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do kryzysu konstytucyjnego

Pozostaje mieć nadzieję, że politycy Porozumienia zrozumieją, że nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do bardzo poważnego kryzysu konstytucyjnego w środku kryzysu związanego z koronawirusem – powiedział wiceszef Ministerstwa  Sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Wyraził też nadzieję, że Zjednoczona Prawica pozostanie „spójna i zgodna”. Dodał, że wyborcy Zjednoczonej Prawicy nie wyobrażają sobie, aby politycy Porozumienia „mogli zagłosować razem z opozycją przeciwko własnemu obozowi”.

Wiceminister sprawiedliwości był pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia o kierunek, w którym zmierza Jarosław Gowin i partia Porozumienie.

„Zobaczymy, czy faktycznie startujący z jego (Gowina – PAP) poparciem posłowie z list PiS (…) będą z naszym obozem wspólnie walczyć z kryzysem koronwirusowym, a nie wspierać scenariusz opozycji, by wywołać kryzys wewnętrzny polityczny” – wskazał Kaleta.

Wyraził też nadzieje, że w najbliższych dniach sytuacja się wyklaruje.

„A politycy porozumienia zrozumieją, że jesteśmy w bardzo ważnym momencie, w którym nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do bardzo poważnego kryzysu konstytucyjnego w środku kryzysu związanego z koronawirusem” – zaznaczył wiceminister.

Podkreślił, że brak wyborów w konstytucyjnym terminie może spowodować paraliż państwa.

„Bo jeśli do sierpnia nie będzie wyborów, a te 10 maja by się nie odbyły, to istnieje ryzyko, że Polska nie będzie miała prezydenta” – dodał Kaleta.

We wtorek lider Porozumienia Jarosław Gowin powiedział, że ostateczne decyzje Porozumienia w sprawie głosowania dotyczącego specustawy o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich w 2020 r. korespondencyjnie zapadną, gdy ustawa wyjdzie z Senatu.

„Ja wiem, w jaki sposób zagłosuję” – mówił Gowin.

W związku z tym, że nie widzi możliwości bezpiecznego przeprowadzenia wyborów prezydenckich w maju, Gowin ustąpił z funkcji wicepremiera i ministra nauki. Wraz z przedstawicielami swojego ugrupowania przygotował projekt zmian w konstytucji, zgodnie z którym obecna kadencja prezydenta zostałaby przedłużona do siedmiu lat, co – jak argumentował – zapobiegłoby konieczności przeprowadzenia wyborów w czasie epidemii. Zgodnie z tą propozycją Andrzej Duda za dwa lata nie ubiegałby się o reelekcję.

Od kilkunastu dni Gowin prowadzi rozmowy z przedstawicielami ugrupowań sejmowych w sprawie swojej propozycji.

Specustawą w sprawie przeprowadzenia drogą korespondencyjną wyborów prezydenckich, we wtorek zajęły się senackie komisji, a Senat zajmie się nią na posiedzeniu 5 i 6 maja. Następnie może ona trafić do Sejmu, jeśli senatorowie zgłoszą poprawki lub wniosek o odrzucenie w całości specustawy przyjętej wcześniej przez Sejm. Do odrzucenia ewentualnego sprzeciwu lub poprawek Senatu wymagana jest bezwzględna większość głosów – o 1 głos więcej niż wszystkich pozostałych głosów (przeciw i wstrzymujących się). Obecnie klub PiS liczy 235 posłów, spośród których 18 to posłowie koalicyjnego Porozumienia.

PAP

drukuj