fot. PAP/Leszek Szymański

S. Horbaczewski: Jesteśmy na czwartym miejscu w Europie, jeżeli chodzi o dynamikę wzrostu wynagrodzeń. Pomimo tego tzw. jednostkowe koszty pracy wciąż były jednymi z najniższych w Europie

Pomimo tego tzw. jednostkowe koszty pracy wciąż były jednymi z najniższych w Europie. Plasowaliśmy się w końcówce tabeli, rankingu państw, w których przedsiębiorstwa płaciły swoim pracownikom za ich pracę w realnych wartościach. Teraz, jeżeli będziemy w tej sytuacji odchodzili od dłuższej dynamiki zwiększania wzrostu minimalnego wynagrodzenia, to dynamika będzie ulegała osłabieniu. Minimalne wynagrodzenie będzie zwiększane, ale przy mniejszej dynamice może okazać się, że będzie to miało również negatywne przełożenie na rynek pracy – powiedział Sławomir Horbaczewski, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Sytuacja na rynku pracy staje się coraz bardziej niepewna. Zwolnienia grupowe i wycofanie się z rynku zagranicznych firm przyczyniły się do wzrostu bezrobocia.

Do tej pory przez osiem ostatnich lat mieliśmy do czynienia z bardzo skuteczną polityką społeczną przede wszystkim zmierzającą w kierunku włączenia w rynek pracy jak największej liczby osób i zachęcenia ich do tego, żeby w tym rynku pracy uczestniczyły. Służyło temu podnoszenie wynagrodzenia minimalnego. Niestety ta tendencja ulega osłabieniu, czyli możemy w najbliższej przyszłości spodziewać się mniejszej dynamiki wzrostu wynagrodzenia minimalnego – mówił Sławomir Horbaczewski.

Dzięki polityce społecznej, która była realizowana przez osiem lat, mieliśmy do czynienia z bardzo dużą dynamiką wzrostu realnych płac, czyli wynagrodzeń w odniesieniu do warunków rynkowych i do parametrów inflacyjnych – zaznaczył ekonomista.

Jesteśmy wciąż na czwartym miejscu w Europie, jeżeli chodzi o dynamikę wzrostu realnych wynagrodzeń. Pomimo tego tzw. jednostkowe koszty pracy  wciąż były jednymi z najniższych w Europie. Plasowaliśmy się w końcówce tabeli, rankingu państw, w których przedsiębiorstwa płaciły swoim pracownikom za ich pracę w realnych wartościach. Teraz, jeżeli będziemy w tej sytuacji odchodzili od dłuższej dynamiki zwiększania wzrostu  minimalnego wynagrodzenia, to dynamika będzie ulegała osłabieniu. Minimalne wynagrodzenie będzie zwiększane, ale przy mniejszej dynamice może okazać się, że będzie to miało również negatywne przełożenie na rynek pracy – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.

Po raz pierwszy (w lipcu) bezrobocie według polskiej metodologii, czyli Głównego Urzędu Statystycznego, wróciło do 5 proc, czyli ta tendencja się odwróciła – zauważył Sławomir Horbaczewski.

Mieliśmy do tej pory malejące bezrobocie. Ono spadło poniżej 5 procent. Dzisiaj mamy 5 proc., co wielu ekonomistów zaskoczyło, bo lipiec nie jest miesiącem – w ogóle okres letni – który miałby negatywny wpływ na rynek pracy (…). Dzięki polityce społecznej, o której wspomniałem, mamy w tej chwili bardzo niskie bezrobocie, najniższe bezrobocie w Polsce od momentu zmian społeczno-gospodarczych w Polsce na przełomie lat 80./90. ubiegłego wieku. Według polskiej metodologii mamy 5 proc., według metodologii europejskiej, czyli Eurostatu, mamy jedynie 3 proc. bezrobocia – zwrócił uwagę ekonomista.

Niestety ten trend uległ odwróceniu i musimy to bacznie obserwować Warto zastanowić się, dlaczego nastąpiło to odwrócenie?

Mamy bardzo duże grupy osobowe, które potencjalnie mogłyby tę pracę podjąć, przyczyniając się do poprawy sytuacji gospodarczej. Mamy bardzo wiele osób, które się uczą w Polsce i mogłyby podjąć pracę. Mamy bardzo wiele osób, które opiekują się innymi osobami (…). Robotyzacja czy automatyzacja wymusza na polskich przedsiębiorcach, którzy są bardzo dobrymi przedsiębiorcami, większą rotacyjność, czyli wprowadzanie rozwiązań, które pomagają w zwiększaniu wartości dodanej, którą tworzą przedsiębiorcy, pracownicy czy współpracownicy, co pomaga w tym, aby te wynagrodzenia jeszcze zwiększać – mówił gość Radia Maryja.

Cała rozmowa ze Sławomirem Horbaczewskim dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj