Rząd źle wydaje pieniądze na naukę

Z raportu NIK-u wynika, że większość środków finansowych zamiast na duże, istotne cele przeznaczanych jest na niewielkie projekty badawcze. Te z kolei przynoszą zwykle mizerne naukowe efekty i nie przynoszą gospodarce oczekiwanych korzyści.

Kontrola objęła lata 2009-2011. Przeprowadzono ją w 28 jednostkach, w tym w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, oraz w 18 jednostkach naukowych i w 5 uczelniach.

– Stwierdziliśmy, że środki na naukę są bardzo rozproszone. Przeznaczone na bardzo dużo projektów, ale projekty badawcze są niewielkie. Efekty nie przynoszą wprost korzyści gospodarczych, ale też nie przekładają się na jakiś rozwój nauki – mówi Paweł Biedziak, rzecznik NIK-u.

Paweł Biedziak, rzecznik NIK-u powiedział, że w 2009 r. Polska zgłosiła do Europejskiego Urzędu Patentowego wynalazki, które dały średnią 6,8 wynalazków na 1 mln mieszkańców. W tym samym czasie Czesi mieli ten wskaźnik na poziomie 22,6, a Niemcy: na poziomie 294 wynalazków na milion mieszkańców.

To pokazuje, jak dużo jest jeszcze do zrobienia.

– Wnioski dotyczą innego sposobu dystrybuowania pieniędzy, które zawsze będą ograniczone.  Warto wspierać te badania, które rokują bardzo istotny wkład w rozwój nauki, bardzo duże korzyści dla gospodarki, albo bardzo ważne ze względów społecznych są np. badania medyczne, a krytyczniej przyglądać się tym, w których pieniądze płyną tam z dodatkowym wynagrodzeniem dla kadry naukowej, która niekoniecznie może się poszczycić patentami i publikacjami naukowymi – powiedział Paweł Biedziak, rzecznik NIK-u.

 

Wypowiedź Pawła Biedziaka:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj