fot. PAP/EPA

Rząd Zjednoczonej Prawicy podtrzymuje stanowisko ws. relokacji uchodźców

To Polska decyduje, czy jest w stanie przyjąć uchodźców czy nie – powiedziała rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Jak zapowiedziała,  premier Mateusz Morawiecki będzie kontynuował politykę wspierania potrzebujących na miejscu.

Ofiary kryzysów oczekują realnej pomocy w odbudowie domów i szkół, w powrocie do normalnego życia – wskazała rzecznik rządu. Jak zaznaczyła, argumenty Polski ws. uchodźców znajdują coraz więcej zwolenników wśród państw Unii Europejskiej. Wymieniła też formy zaangażowania się naszego kraju w pomoc uchodźcom i rozwiązanie kryzysu migracyjnego.

– Polska podpisała umowę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, w związku z czym ma wpłacić 50 mln euro – bezprecedensowo wysoką kwotę przeznaczoną przez nasz kraj na inicjatywę związaną z kryzysem migracyjnym. Na grudniowym spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej szefowie rządów zapowiedzieli przekazanie 35 mln euro na wsparcie Włoch w projektach, których celem jest powstrzymanie nielegalnej migracji z Libii. Uważamy, że jest to wyraz solidarności z naszej strony i element budowania jedności wśród państw europejskich – zaznaczyła polityk.

Rzecznik rządu wskazała, że premier Mateusz Morawiecki powierzył też minister Beacie Kempie zadanie koordynacji pomocy humanitarnej i spraw uchodźców.

Joanna Kopcińska przypomniała, że Polska przyjęła wielu uchodźców z ogarniętej wojną wschodniej Ukrainy. Dodała, że takie działanie m.in. pomaga rozładować napięcia na wschodniej flance UE.

Odnosząc się do kwestii ewentualnego uruchomienia korytarzy humanitarnych powiedziała, że rząd wsłuchuje się w różne głosy społeczeństwa. Na razie uznano, że obecne formy pomocy są najwłaściwsze.

RIRM

drukuj