
Rząd wypowiada wojnę pornografii
Sejm pracuje nad ustawą o ochronie małoletnich przed pornografią. Rządowy projekt zakłada, że dostawca internetu będzie musiał zablokować takie treści na życzenie klienta.
Jedenaście lat – to średnia wieku dziecka, w którym po raz pierwszy styka się ono z pornografią. Regularne oglądanie takich treści deklaruje niemal co piąte dziecko oraz co czwarty nastolatek. Konsekwencje mogą być tragiczne, m.in. w kontekście postrzegania relacji międzyludzkich – mówiła psycholog, dr Magdalena Żurko.
– To jest karykatura relacji. To zdehumanizowane wyobrażenie jest fałszywe i groźne (…). Możemy też mówić o mechanizmach psychoneurologicznych, kiedy to oglądanie pornografii jest bardziej zaawansowane – wyjaśniła.
Badania pokazują, że dostęp do treści pornograficznych jest zbyt łatwy. 80 procent dzieci nie ma na swoich telefonach komórkowych żadnych programów do kontroli rodzicielskiej. Rozwiązaniem mogą być nowe przepisy zawarte w ustawie o ochronie małoletnich przed dostępem do treści nieodpowiednich w internecie. W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu.
– W projektowanej ustawie dostawcy internetu zostali zobowiązani do świadczenia usługi ograniczenia dostępu do treści pornograficznych w internecie, tj. blokowania stron zawierających treści pornograficzne – mówił Paweł Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.
W praktyce każdy użytkownik internetu będzie mógł zwrócić się do swojego dostawcy sieci o zablokowanie treści pornograficznych. Usługodawca będzie musiał zrealizować taką usługę bezpłatnie.
– Dodatkowo będą informować przy zawieraniu umowy oraz na swojej stronie internetowej o możliwości skorzystania z tego uprawnienia przez abonentów – wskazał Paweł Lewandowski.
Opozycja wskazuje na słabe strony proponowanego rozwiązania.
– Nawet autorzy tej ustawy przyznają, że pornografia nie może być źródłem wiedzy o seksualności człowieka, ale jednocześnie PiS zrobił wszystko, żeby wyprowadzić ze szkół rzetelną edukację seksualną (…). Poza tym zagrożenia są dużo szersze, zagrożenie w internecie to nie jest tylko pornografia – podkreśliła Katarzyna Lubnauer, poseł KO.
Poseł Michał Urbaniak z Konfederacji wskazał z kolei na utrudnienia dla dostawców internetu.
– To jest kwestia utrudnień dla przedsiębiorców, którzy muszą wprowadzać nowe rozwiązania techniczne, to się będzie wiązać z kosztami. Trzeba mieć to na uwadze – dodał.
Ze względu na nieustannie rozwijającą się sieć internetową, całkowita blokada wszystkich treści pornograficznych nie będzie jednak możliwa – mówił Michał Joszczak, informatyk.
– Dzieci korzystają często z komórek, z różnych sieci i często zablokowanie jest niemożliwe – akcentował.
Wszystkie kluby parlamentarne przyznają jednak, że dzieci należy chronić przed pornografią.
– Są faktycznie takie tematy w polskim parlamencie, które łączą nas ponadpolitycznie i ponadpartyjnie. Ochrona dzieci, ochrona dzieci także przed pornografią, to są właśnie takie tematy – zaznaczyła Katarzyna Kotula, poseł Lewicy.
Projekt ustawy trafił do dalszych prac w sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Nowe przepisy mają wejść w życie pierwszego września tego roku.
TV Trwam News


