pixabay.com

Rząd wprowadzi zmiany w wieku emerytalnym?

Rząd sonduje możliwe zmiany w wieku emerytalnym. Minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zapytała w mediach społecznościowych, czy należy go wyrównać.

W pytaniu zabrakło jednak doprecyzowania, czy chodzi o zrównanie do poziomu wieku emerytalnego mężczyzn czy kobiet. Zaniepokojenie tym wyraziła „Solidarność”.

Wiceprzewodniczący związku, Bartłomiej Mickiewicz, nie ma wątpliwości, że chodzi o podwyższenie wieku emerytalnego kobiet z 60 do 65 lat.

– To, że pani minister, która jest – myślę, że w bardzo poważny sposób – odpowiedzialna za rządzenie tym państwem, wrzuca taką niewinną sondę do internetu, nie świadczy o tym, że to jest niewinne pytanie prywatnej osoby, tylko jest to sondowanie społeczeństwa i próba doprowadzenia do tego, aby ten wiek emerytalny znowu został podwyższony. Nie można do tego dopuścić – powiedział Bartłomiej Mickiewicz.

Związkowiec zwrócił też uwagę, że premier Donald Tusk w trakcie ostatniej kampanii wyborczej deklarował, iż kwestia wieku emerytalnego jest dla niego zamknięta. Z dzisiejszej perspektywy ocenił to jako kolejne kłamstwo i oszustwo.

Bartłomiej Mickiewicz przypomniał, że to „Solidarność” wraz z prezydentem Andrzejem Dudą doprowadzili do obniżenia wieku emerytalnego po tym, jak rząd PO-PSL rozpoczął jego podwyższanie do 67. roku życia.

RIRM

drukuj