PAP/Marcin Obara

Rząd wprowadza kolejne obostrzenia w walce z rozprzestrzeniającym koronawirusem

W Polsce jak dotąd zarażonych wirusem jest 2311 osób. Liczba osób hospitalizowanych sięga blisko 2 tysięcy a ponad 106 tys. objętych jest kwarantanną. Zmarły 33 osoby

Epidemia koronawirusa w Polsce z dnia na dzień zbiera swoje coraz większe żniwo.

– Stoimy przed bardzo trudnym wyborem: albo sytuacja będzie dramatycznie gorsza w najbliższych miesiącach, albo będzie trudniejsza, będzie gorsza, ale będzie możliwa do zarządzenia – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Dlatego też rząd zdecydował o kolejnych ograniczeniach, które mają zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce.

– To dwa metry od drugiej osoby z wyjątkiem, kiedy mama czy tata opiekuje się dzieckiem na spacerze, albo opiekujemy się osobą z niepełnosprawnościami. Utrzymujemy dystans wobec siebie – wskazał szef rządu.

Osoby do 18 roku życia będą mogły przebywać w przestrzeni publicznej tylko z osobą dorosłą.

Ograniczenia dotyczą również wyłączenia z ruchu rowerów miejskich, a także ograniczenia dostępu do parków, bulwarów, promenad i zieleńców.

– Były to miejsca licznych spotkań. Wprawdzie nie w bardzo licznych grupach, ale jednak tam w tych miejscach także dochodzi do zakażeń – powiedział premier.

Kolejne obostrzenia dotyczą sklepów. Przed wejściem do sklepu trzeba będzie mieć jednorazowe rękawiczki. W środku będzie mogła przebywać określona ilość klientów.  Na jedną kasę mają przypadać maksymalnie 3 osoby.

Jeśli w sklepie znajduje się 5 kas, w takiej sytuacji w placówce może przebywać 15 osób. Pozostali klienci będą zmuszeni poczekać na swoją kolej przed sklepem.

Procedura ta dotyczy również targowisk. Przy jednym stoisku mogą przebywać maksymalnie 3 osoby.

Z kolei na poczcie, ze względu na mniejszą przestrzeń, przy jednym okienku mogą przebywać 2 osoby.

– Jedynym już miejscem, gdzie stykamy się, gdzie mamy większe ryzyko złapania wirusa, większe ryzyko zakażenia innych, to są miejsca, gdzie się zgromadzi dużo ludzi. Niestety to są sklepy, markety, to są urzędy – mówił minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski.

Ze względów bezpieczeństwa dla seniorów wyznaczone zostały godziny w sklepach i punktach usługowych, bo to właśnie osoby starsze są najbardziej narażone na komplikacje spowodowane koronawirusem.

– Sklepy spożywcze, drogerie w godzinach od 10.00 do 12.00, także apteki w tych godzinach są otwarte tylko dla osób starszych, powyżej 65 roku życia – powiedział premier.

Zamknięte zostaną także salony urody, takie jak zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, salony piercingu czy tatuaży. Restrykcje dotkną również hoteli i miejsc noclegowych. Obiekty zostaną zamknięte, a przebywający w nich goście muszą się wykwaterować do 2 kwietnia.

– Jeżeli ograniczymy kontakty między ludźmi, mamy szansę spowolnić ten wzrost i ochronić ludzkie życie. Ale nie ograniczyć o połowę – to nie wystarcza, to nie da efektu zmniejszenia liczby chorych. Musimy ograniczyć o trzy czwarte, o 80 procent – oznajmił minister zdrowia.

Tymczasem liczba osób zarażonych koronawirusem wciąż rośnie. Wśród ofiar koronowirusa jest jeden z pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości. Zmarły był kierowcą wiceministra Marcina Romanowskiego

– To tym bardziej dla mnie osobiście przykra i smutna wiadomość. Wszyscy modliliśmy się za Michała. […] Jeszcze raz chciałem przekazać serdeczne kondolencje rodzinie Michała, jego wszystkim bliskim – mówił wiceminister Marcin Romanowski.

Z powodu koronawirusa zamknięty został także jeden z komisariatów w Lublinie. Zarażonych tam zostało 13 policjantów.

– Jeden z funkcjonariuszy przebywa w szpitalu, jedna nasza koleżanka ten czas spędza w swoim domu, natomiast 11 policjantów znajduje się w izolatorium – powiedziała podinspektor Renata Laszczka-Rusek.

Jak dodała rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie podinsp. Renata Laszczka-Rusek, stan chorych jest dobry. 66 policjantów poddano kwarantannie.

Większość osób zarówno tych na kwarantannie, czy hospitalizowanych zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji związanej z epidemią. Są jednak wyjątki, takie jak ten, gdzie jeden z pacjentów szpitala przy ul. Wołoskiej  w Warszawie, chory na koronawirusa opuścił szpital i poszedł kupić alkohol.

– Mężczyzna ten faktycznie wcześniej wyszedł ze szpitala, udał się do jednego z pobliskich sklepów, tam dokonał zakupu. Mówimy o alkoholu, mówimy o papierosach, a następnie spokojnie, jak gdyby nigdy nic wrócił do szpitala. W tym przypadku możemy mówić o jednym, jest to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie – oznajmił nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji.

Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów i grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Stąd też ponowny apel o większą odpowiedzialność i pozostanie w domach.

Szanowni Państwo. Zostańmy w domach, unikajmy kontaktu z innymi ludźmi – wskazywał premier Mateusz Morawiecki.

TV Trwam News

drukuj