fot. mgm.gov.pl

Rząd realizuje przekop Mierzei Wiślanej mimo utrudnień ze strony KE

Przekop Mierzei Wiślanej był jednym z priorytetów Prawa i Sprawiedliwości. Obietnica została dotrzymana, bo inwestycja jest w trakcie realizacji – i to mimo utrudnień ze strony Komisji Europejskiej.

Decyzję w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej podjął już w 2006 roku ówczesny premier Jarosław Kaczyński.

– Postanowiliśmy zbudować kanał, który będzie łączył zalew z otwartym morzem i w ten sposób zamknąć ten problem, który mieliśmy przez lata – zapowiedział wówczas Jarosław Kaczyński. 

Chodzi o uniezależnienie się od Rosji, która w 2006 roku nie pozwalała polskim statkom wpłynąć do jej portów. Do dziś może decydować, czy wypuścić jednostki z Elbląga na pełne morze.

– Obecna Polska realizuje swoje interesy w sposób zdecydowany – mówił w 2006 roku Jarosław Kaczyński.

Choć słowa te padły trzynaście lat temu, to dla rządu Prawa i Sprawiedliwości nadal są aktualne. Inwestycja, porzucona przez rząd koalicji PO-PSL, powróciła w 2015 roku po wygranych wyborach przez PiS.

– Cała Polska wschodnia i środkowa będzie korzystała z tego portu, który będzie konkurencyjny i będzie kumulował trochę inny rodzaj towarów niż port Gdańsk – Gdynia – podkreślił minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Pierwsza wizualizacja kanału pojawiła się już dwa miesiące po ogłoszeniu inwestycji. Miesiąc później Sejm przyjął uchwałę dotyczącą budowy kanału, a w lutym 2017 roku – specustawę w tej sprawie. Następnie podpisał ją prezydent Andrzej Duda.

W październiku minister Marek Gróbarczyk poinformował, że kanał powstanie w niewielkiej wsi w gminie Sztutowo.

– Nowy Świat jest najlepszą lokalizacją dla budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną – zaznaczył Marek Gróbarczyk.

Końcem 2018 roku resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej ogłosił przetarg na wykonawcę inwestycji. Jednocześnie Komisja Europejska zwróciła się do polskiego rządu z prośbą o zawieszenie prac.

– Służby KE w tym piśmie poprosiły o wyjaśnienia i o wstrzymanie prac do czasu, aż zostaną rozwiązane obawy dotyczące właściwej oceny oddziaływania na środowisko – tłumaczył Enrico Brivio, rzecznik KE.

Jednak żadnego zagrożenia dla środowiska nie było i nie ma.

– Oczywiście mam nadzieję, że Komisja nie działa intencjonalnie pod wpływem politycznych przesłanek – mówił minister Marek Gróbaczyk.

15 lutego tego roku decyzję na budowę wydał wojewoda pomorski. Od razu rozpoczęto prace. Pięć dni po decyzji wojewody, teren był już przygotowany pod przekop.

– Zakończyliśmy prace związane z wycinką drzewostanu pod przekop Mierzei Wiślanej. Ogólna liczba drzew, która została wycięta, to około 10 tys. z powierzchni 25 hektarów – poinformował 21 lutego Bartłomiej Objatek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku.

Do realizacji kanału zgłosiło się kilka podmiotów. W zeszłym tygodniu wyłoniono zwycięzcę. To polsko-belgijskie konsorcjum NDI oraz Besix.

– Jest to niezwykłe wyzwanie inżynierskie, jest to niewątpliwie unikalny projekt, do którego już od wielu tygodni się przygotowujemy. Mogę państwa zapewnić, że jesteśmy gotowi bardzo szybko wejść na budowę i rozpocząć swoją aktywność – podkreśliła prezes NDI Małgorzata Winiarek.

Podpodpisaniu umowy z wykonawcą głos ponownie zabrała Komisja Europejska. Wyraziła niezadowolenie z postępujących prac nad kanałem. Wykonawca inwestycji wejdzie na teren budowy już za dwa tygodnie.

TV Trwam News

drukuj