fot. pixabay.com

Rząd nie zamierza na razie zmieniać obostrzeń epidemicznych

Rzecznik rządu, Piotr Müller, zapewnił, że nie ma projektu, który miałby wprowadzać w Polsce obostrzenia epidemiczne analogiczne do tych we Francji. W tym kraju – jak zapowiedział prezydent Emmanuel Macron – osoby niezaszczepione nie będą mogły udać się do restauracji czy centrów handlowych. W obawie przed nowymi obostrzeniami w tym kraju w poniedziałek prawie milion osób zapisało się na szczepienia przeciw COVID-19.

Rzecznik polskiego rządu był pytany przez dziennikarzy, czy rząd Mateusza Morawieckiego pójdzie w ślady Francji.

– W tej chwili tego nie rozważamy. Nie ma tego na stole Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, aczkolwiek bierzmy pod uwagę, iż w tej chwili mamy rozwiązania hybrydowe, mamy przepisy, które określają np. limity osób, a poza ten limit nie liczą się osoby zaszczepione. Hybrydowe rozwiązania są de facto w Polsce wprowadzone. To jest trudna dyskusja, która musi się odbyć w Polsce. Parlament zapewne także będzie się zastanawiał, jakie rozwiązania wprowadzić, aby zachęcić do większej liczby szczepień, bo bez niej grozi nam czwarta fala i wprowadzenie obostrzeń – powiedział Piotr Müller.

Piotr Müller przyznał, że w tej chwili na Rządowym Zespole Zarządzania Kryzysowego poważnie rozważana jest kwestia dotycząca mocniejszego weryfikowania kwestii przestrzegania wprowadzonych limitów osób.

Rzecznik rządu powiedział, że mocno dyskutowana jest także sprawa obowiązku szczepień co do osób, które idą do szpitala, chcą odwiedzić np. osoby w szpitalu, aby nie stwarzały ryzyka dla tych, którzy są z mniejszą odpornością, mają inne choroby.

RIRM

drukuj