Ruszył licznik zadłużenia Biedronki

Stowarzyszenie Stop Wyzyskowi Biedronka uruchomiło licznik zadłużenia dla sieci sklepów. Ponad 290 milionów złotych tyle według danych stowarzyszenia winna jest Biedronka swoim byłym pracownikom. Sprawę opisuje jeden z dzienników.

Sieć odpowiada, że kwota jest nieprawdziwa, a roszczenia byłych pracowników są przedawnione.

Gazeta napisała, że zysk właściciela sieci Biedronka w ostatnim roku to netto ponad 301 mln euro. Za ub.r. sieć odprowadziła 275 mln zł podatku CIT, a obrót Biedronki w ub.r. to kwota blisko 36 mld zł – wylicza gazeta.

Edward Gollent, szef Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi – Biedronka przekonuje, że władze Biedronki chcą uniknąć odpowiedzialności za nielegalne procedery.

Twierdzą, że to są stare sprawy, że nie ma prawnej możliwości dochodzenia i to jest fakt, że pracownicy utracili możliwość na drodze cywilnej. Natomiast faktem jest również to, że nie zmienia to stanu rzeczy, że Biedronka zabrała pieniądze pracownikom, nie wypłaciła, fałszowała ewidencje czasu pracy, robiono to metodami przestępczymi, na co jest całe mnóstwo dowodów i do dzisiaj się nie rozliczyła. Czy uczciwy przedsiębiorca może mówić, że: tak zabrałem pracownikom pieniądze, ale ponieważ minęły trzy lata, wobec tego nie oddam pieniędzy i jest to sprawa stara, przechodzimy do porządku dziennego – powiedział Edward Gollent.

Stowarzyszenie podkreśla, że „najwyższe władze PO” otworzyły parasol ochronny nad firmą, która znana jest m.in. z praktyk mobbingu.

Dyrektor portugalskiej grupy, która jest właścicielem Biedronki miał otrzymać Krzyż Kawalerski Orderu Zasług RP. Jednak ze względu na presję mediów i społeczeństwa uroczystość ta została przeniesiona w czasie.

RIRM

drukuj