Rusza proces Józefa Sasina i Władysława Ciastonia

Dziś rusza proces o bezprawne powołanie w stanie wojennym działaczy NSZZ „Solidarność” na ćwiczenia wojskowe.

Pierwszym z oskarżonych jest Józef Sasin – były szef departamentu MSW, który zajmował się „ochroną gospodarki”, drugim – oskarżony w latach 90. o „sprawstwo kierownicze” zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki – wiceszef MSW Władysław Ciastoń. Zdaniem obrony w sprawie doszło już do przedawnienia i powinna ona zostać umorzona.

Śledztwo rozpoczęte zostało w roku 2008, z ramienia pionu śledczego IPN, na skutek złożenia zawiadomienia przez Stowarzyszenie Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”, zrzeszające pokrzywdzonych w sprawie.

– Zostało popełnione przestępstwo. W kategoriach prawnych jest to zaliczane do zbrodni komunistycznej. Oczywiście wyrok ma być skazujący, jako że są to panowie, którzy są winni. Nikt ich nie będzie prowadził na szubienicę. Jednak niech odpowiadają za to, co zrobili – powiedział Andrzej Adamczyk, przedstawiciel Stowarzyszenia Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”.

IPN stwierdził, że celem powołań było związane ze szczególnym udręczeniem pokrzywdzonych pozbawienie wolności, nie zaś ćwiczenia wojskowe.

Przesłuchiwany jako świadek szef WRON, gen. Wojciech Jaruzelski, powołuje się na „istniejący porządek wojskowy” i „mniejsze zło”.

– Służba Bezpieczeństwa podejrzewała ich o działalność podziemną, ale nie miała na to mocnych dowodów. W ramach izolacji tych osób wymyślono formułę inteligentnego internowania czyli pod pretekstem szkoleń wojskowych zamknięto w obozach internowania na 3 miesiące wiele set osób – działaczy drugiego, trzeciego szeregu Solidarności w wojskowych obozach internowania – mówił Arkadiusz Kazański, historyk, pracownik gdańskiego oddziału IPN.

W 1982 roku zostało zorganizowanych kilkanaście obozów wojskowych, w których Służba Bezpieczeństwa na okres 3 miesięcy umieściła około 1600 osób, działaczy NSZZ „Solidarność”. Obu oskarżonym w sprawie grozi do 10 lat więzienia.

RIRM

drukuj