fot. PAP/EPA

Rozpoczęły się rozmowy mające na celu zaprowadzenie pokoju w Libii

Libijski premier Sarradż i jego rywal generał Haftar zaakceptowali układ o zawieszeniu broni. W Moskwie odbyło się pierwsze pokojowe spotkanie w tej sprawie.

Libia od 2014 roku jest rozdarta między dwoma obozami władzy. Na wschodzie to rząd jedności narodowej premiera Sarradża. Wspiera go Turcja i ONZ. Z kolei na zachodzie to rebelianci generała Haftara, których popiera Rosja, i którzy to starają się zdobyć nieformalną stolicę Libii.

Od dziewięciu miesięcy trwa tam wojna. I choć obie frakcje oskarżają się o naruszenie rozejmu w związku z potyczkami wokół stolicy Trypolisu, Turcja i Rosja zainicjowały zawieszenie broni.

– Zaskakujące jest to, że państwo, które samo ma nieuregulowany konflikt z Ukrainą i jest agresorem, potrafi zaproponować jakieś rozwiązania, mogące spowodować, że konflikt, który dzieje się w innej części świata, ulegnie ochłodzeniu albo w ogóle wygaśnie – wskazał politolog dr hab. Marcin Szydzisz.

W poniedziałek to właśnie w Moskwie odbyły się rozmowy pokojowe.

– Obecnie staramy się ustanowić zawieszenie broni na podstawie porozumienia. Nasi delegaci kontynuują rozmowy z udziałem wszystkich stron. Mam nadzieję, że porozumienie o zawieszeniu broni zostanie wkrótce podpisane – oświadczył prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Konflikt między siłami obu frakcji zniszczył gospodarkę Libii, podsycił przemyt migrantów oraz zakłócił dostawy ropy. Dlatego rozwiązanie konfliktu – jak ocenił dr hab. Marcin Szydzisz – leży w interesie kraju.

– To, co zaproponował rosyjski prezydent Władimir Putin, wbrew pozorom, może przynieść oczekiwane skutki – podkreślił politolog.

To pierwsze pokojowe spotkanie. Ale nie ostatnie.

– Przed nami szczyt w Berlinie. Wladimir Putin, ja i pan Conte jesteśmy zdeterminowani, aby uczestniczyć w tym szczycie – powiedział prezydent Turcji.

Spotkanie ma się odbyć 19 stycznia.

TV Trwam News

drukuj