fot. PAP

Rozmowy z górnikami znów zerwane. W poniedziałek strajk

Rozmowy dotyczące planu naprawczego dla Kompanii Węglowej zostały po raz kolejny zerwane. Związkowcy opuścili salę obrad; byli obrzucani inwektywami przez stronę rządową. Domagają się przeprosin.

Powiedzieli, że rząd jest zainteresowany jedynie likwidacją kopalń, a nie naprawą branży. Stanisław Kłysz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w kopalni Brzeszcze podkreślał, że nie można rozmawiać na takim poziomie.

Jeżeli nie będzie zmiany zespołu negocjacyjnego, jeżeli nie będzie realizowane przez premier rządu, to nie będziemy rozmawiać z ludźmi niekompetentnymi, chamskimi, bo tak tylko można nazwać ludzi, którzy obrażają drugą stronę, zamiast szukać argumentów do rozwiązania problemu – bo to wielki, narastający problem – podkreślił Stanisław Kłysz.

Strona rządowa po zerwaniu rozmów zwróciła się z apelem do górniczych związków o powrót do stołu negocjacyjnego.

Związkowcy już usłyszeli przeprosiny. Na spotkaniu minister Kowalczyk przeprosił związkowców, uczynił to również minister Jaworski i ja, telefonicznie, kiedy już związkowców nie było na sali. Jeżeli to jest przeszkoda w rozmowach, oczywiście jesteśmy skłonni przeprosić. Natomiast nie traćmy czasu – rozmawiajmy – powiedział Rafał Baniak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Prezes Kompani Węglowej Krzysztof Sędziowski podkreślał, że kompania niedługo straci płynność finansową.

Rząd zapowiedział w środę, że w ramach planu naprawczego KW zamierza zlikwidować kopalnie: Brzeszcze, Bobrek-Centrum w Bytomiu, Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Zabrzu oraz Pokój w Rudzie Śląskiej. Zwolnionych ma być ok. 5 tys. górników.

Wiceprezes PiS Beata Szydło i burmistrz Brzeszcz Cecylia Ślusarczyk jeszcze przed rozmowami górników z rządem zwróciły się z apelem do wojewody małopolskiego o aktywne włączenie się w obronę likwidowanej kopalni „Brzeszcze”. Poseł Beata Szydło zwróciła uwagę, że poprzednie negocjacje – w sobotę – odbyły się bez udziału burmistrz Brzeszcz.

Cecylia Ślusarczyk podkreślała, że rządowy program jest absolutnie nie do zaakceptowania i nie ma zgody samorządowców oraz mieszkańców na likwidację kopalni.

Około godz. 18.00 poinformowano mnie, że jestem oczekiwana w Katowicach w Urzędzie Wojewódzkim. Chciałam zwrócić uwagę na jedną rzecz: na brak zainteresowania ze strony samorządowców małopolski (kopalnia Brzeszcze jest w Małopolsce Zachodniej). Nikt ze mną się w tym temacie nie kontaktował, aby wspomóc moje działania – powiedziała burmistrz Brzeszcz.

W piątek politycy PiS wystąpili z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Małopolskiego w tej sprawie.

Europoseł Andrzej Duda będąc w Szczecinie, zwrócił się z apelem do prezydenta Bronisława Komorowskiego o zawetowanie ustawy dotyczącej restrukturyzacji górnictwa.

Kandydat PiS-u na prezydenta podkreślał, że projekt tej ustawy to „likwidacja” polskiego górnictwa. Europoseł skieruje także list do prezydenta.

– To ustawa szkodliwa dla Polski i dla polskich interesów strategicznych, dla polskiej racji stanu. Prezydent RP, w moim przekonaniu, nie powinien dopuścić do tego, by taka ustawa, niszcząca polską gospodarkę, znalazła się w Polskim Systemie prawnym. Z góry muszę powiedzieć – gdybym ja był prezydentem RP, nigdy bym takiej ustawy nie podpisał i zrobiłbym wszystko, aby takie niszczące polski przemysł procesy w Polsce zostały zatrzymane. Polska potrzebuje reindustrializacji, odbudowy przemysłu – powiedział Andrzej Duda.

Poseł Joachim Brudziński, szef komitetu wykonawczego PiS-u przypomniał obietnice byłego premiera Donalda Tuska składane Górnikom.

– W czerwcu ubiegłego roku Jarosław Kaczyński z Gdańska wysłał pocztówkę do górników, aby nie dali się oszukać. Wtedy Donald Tusk obiecywał, że żadna z kopalń nie zostanie zlikwidowana. To samo obiecał nam tutaj w 2009 roku – powiedział, że znalazł inwestora dla stoczni. Restrukturyzacja w ustach polityków PO oznacza „likwidację”. Stoczniowcy Szczecina dali się oszukać. Strona społeczna, związkowcy również dali się wtedy oszukać Tuskowi. Niech górnicy nie dadzą się oszukać, bo inaczej zrestrukturyzują im tę kopalnię tak, jak Tusk zrestrukturyzował przemysł stoczniowy w Szczecinie – przestrzegał polityk.

Górnicy na poniedziałek zapowiedzieli akcję protestacyjno-strajkową w regionie. Na razie nie zdradzają jej szczegółów. Nie wykluczyli, że do akcji przyłączą się zakłady z innych branż.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj