fot. PAP/Radek Pietruszka

Rozmowy strony rządowej i nauczycieli bez konsensusu

Wiceminister edukacji i nauki, Dariusz Piontkowski, spotkał się z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego. Głównym tematem rozmów była wysokość wynagrodzenia nauczyciela. Spotkanie nie zakończyło się porozumieniem.

Do siedziby Ministerstwa Edukacji i Nauki przybyli Związkowcy Nauczycielstwa Polskiego oraz Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Mieli konkretne postulaty.

– Spotykamy się, będziemy rozmawiać na temat propozycji wzrostu wynagrodzeń zapisanych w projekcie rozporządzenia, choć naprawdę nie wiemy, jaka jest formuła spotkania – mówił przed rozpoczęciem rozmów wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Krzysztof Baszczyński.

Wspomniany projekt to uchwalona w czerwcu przez Sejm nowelizacja ustawy Karty Nauczyciela. Wprowadza ona między innymi zmiany w awansie zawodowym nauczycieli i podwyżki w pierwszych latach pracy. Związki zawodowe podkreślają, że pedagodzy mający większy staż także powinni otrzymać podwyżki.

– Po raz kolejny będziemy musieli wystąpić do premiera Mateusza Morawieckiego o to, że chcemy rozmawiać o wzroście wynagrodzeń – informował Krzysztof Baszczyński.

Tym samym nie doszło do uzgodnienia stanowisk miedzy stroną rządową a związkowcami.

– Rozmowy ze związkami zawodowymi pokazały, że stanowisko związków zawodowych w części kwestii jest inne. Związkowcy proponowali, aby wynagrodzenie nauczycieli wzrosło o 20 proc. na wszystkich stopniach awansu zawodowego. Nie miałem upoważnień, aby tego typu propozycje związkowe przyjąć – oświadczył wiceminister Dariusz Piontkowski.

Nowelizacja wprowadza też zmiany dotyczące wysokości średniego wynagrodzenia nauczycieli. I tak oto średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego ma wynosić 120 proc. kwoty bazowej, określanej dla nauczycieli corocznie w ustawie budżetowej. Obecnie to 2949 zł brutto. Teraz średnie wynagrodzenie pedagogów stanowi dla nauczyciela-stażysty 100 proc. kwoty bazowej, a dla nauczyciela kontraktowego 111 procent. Wysokość średniego wynagrodzenia nauczyciela mianowanego i dyplomowanego ma pozostać bez zmian.

Wiceminister Dariusz Piontkowski zaznaczył, że na przestrzeni ostatnich lat rząd Zjednoczonej Prawicy kilkukrotnie proponował wzrost wynagrodzeń nauczycieli.

– One sięgały 36 proc. w stosunku do tych wynagrodzeń, które obowiązywały w 2016 roku – powiedział wiceszef resortu edukacji.

Polityk dodał, że w ciągu ostatnich siedmiu lat średnie wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego wzrosło niemal o 1800 zł, a nauczyciela-stażysty o około 1000 zł. Pomimo serii podwyżek opozycja również stwierdziła, że w dalszym ciągu wynagrodzenia nauczycielskie są niewystarczające.

– Mówimy o podwyżkach od siedmiu lat, bo widzimy, co się dzieje. Nauczyciele odchodzą z zawodu. Pensje przy tej inflacji są nieadekwatne – wskazał poseł Dariusz Wieczorek z Lewicy.

– Podwyżki w sprawiedliwy sposób powinny dotknąć wiele grup społecznych, także nauczycieli – przekonywał poseł Paweł Bejda z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiedzieli, że na środowym posiedzeniu Senatu będą proponować poprawki do nowelizacji ustawy Karty Nauczyciela.

TV Trwam News

drukuj