fot. PAP/EPA

Rozmowy pokojowe ws. Syrii

W Genewie trwają pokojowe rozmowy w sprawie Syrii. Tematem spotkania jest ustalenie warunków zakończenia blisko pięcioletniej wojny domowej w tym kraju. Mimo początkowego bojkotu ze strony syryjskiej opozycji ugrupowanie walczące o obalenie prezydenta Baszszara al-Asada – Wysoki Komitet Negocjacyjny – przystąpi do negocjacji jutro.

Po czterech dniach wahań główne syryjskie ugrupowania opozycyjne  reprezentowane przez Wysoki Komitet Negocjacyjny postanowiły wziąć bezpośredni udział w rokowaniach z rządem. W rozmowach w Genewie uczestniczą nie tylko politycy opozycyjni, ale również przedstawiciele ugrupowań zbrojnych walczących z reżimem prezydenta Baszara el-Asada.

– Mamy zamiar rozpocząć rozmowy z ONZ na temat kwestii humanitarnej, jak i kwestii więźniów politycznych. To jest to, co jest dla nas ważne. Mamy przygotowane dokumenty – mówi  Farrah el Atassi – niezależny aktywista.

Początkowo opozycja domagała się, aby jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji wojska Baszszara al-Asada wstrzymały bombardowania. Ostatecznie koalicja syryjskich ugrupowań otrzymała gwarancje ze strony Stanów Zjednoczonych i ONZ. To pierwsza taka inicjatywa od 2014 roku, gdy załamały się poprzednie dwie rundy negocjacji.

– Każdy rodzaj rozmów w sprawie zawieszenia broni potrzebuje oprócz merytorycznej dyskusji także dwóch rozmówców – oznajmia Staffan de Mistura –  specjalny wysłannik ONZ do Syrii.

Według planu ONZ, która organizuje negocjacje, rozmowy mają potrwać pół roku. W ich trakcie ma powstać nowa konstytucja, a w Syrii jest w planach przeprowadzenie nowych wyborów. Nie wiadomo jednak wciąż, czy negocjacje nie rozbiją się o osobę syryjskiego prezydenta Baszszara al-Asada. Zarówno opozycja, jak i kraje Zachodu domagają się jego odejścia. Nie zgadzają się na to rząd w Damaszku, a także Rosja i Iran. Wojna w Syrii trwa już niemal pięć lat i kosztowała życie co najmniej 250 tysięcy osób. Ponad 10 milionów osób musiało opuścić swoje domy. Konflikt określany jest mianem największej katastrofy humanitarnej od czasu II wojny światowej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj