fot. flickr.com

Rosja: zmowa milczenia ws. danych o promieniowaniu

Cztery rosyjskie ośrodki mierzące poziom promieniowania radioaktywnego nie przekazują danych pomiarowych. Według Organizacji ds. Traktatu o Cywilnym Zakazie Prób Jądrowych ma to związek z wybuchem na poligonie marynarki wojennej, gdzie odbywały się testy broni.

Organizacja ds. Traktatu o Całkowitym zakazie Prób Jądrowych poinformowała, że już 4 stacje pomiarowe przestały podawać dane na temat promieniowania radioaktywnego po wybuchu na poligonie Nalokson nad Morzem Białym. Początkowo władze rosyjskie twierdziły, że przerwanie nadawania ma związek z utrudnieniami komunikacyjnymi i sieciowymi. Zdaniem ekspertów, powodem przerwania pracy ośrodków pomiarowych jest próba ograniczenia wycieku informacji o testach prowadzonych na rosyjskim poligonie. Służby wywiadowcze USA są zdania, że wybuch, który miał miejsce 8 sierpnia, nastąpił w czasie próby pocisku o napędzie nuklearnym. Według Rosjan, próba dotyczyła broni na paliwo ciekłe, a poziom promieniowania nie zmienił się w stosunku do naturalnej emisji. Jednak oddalone o 40 km stacje pomiarowe odnotowały wtedy skok radioaktywności. Wiadomo, że w wyniku wybuchu zginęło 5 ekspertów przemysłu zbrojeniowego uczestniczących w teście.

TV Trwam News/RIRM

drukuj