fot. flickr.com

Rosja zapowiada wzmocnienia wojskowe na Krymie

Rosja wzmocni obecność wojskową na Krymie oświadczył ambasador Federacji Rosyjskiej przy NATO.

Aleksandr Gruszko podkreśla, że to reakcja na plany dotyczące rozszerzenia aktywności Sojuszu w Europie Wschodniej.

Komandor Maksymilian Dura, ekspert portalu defence.24 zauważa, że każda deklaracja Moskwy o zwiększaniu sił wojskowych wiążą się  z ogromnymi kosztami. Ekspert podkreśla, że Rosjanie dysponują przestarzałym sprzętem, natomiast na nowy mają mało pieniędzy.

W tej chwili na Morzu Śródziemnym odbywają się ćwiczenia chińsko – rosyjskie. Wpłynęły tam rosyjskie okręty i dwie fregaty chińskie. Proszę zwrócić uwagę, jaka ogromna różnica i przepaść technologiczna dzieli Rosjan od Chińczyków, którzy przypłynęli. Rosjanie pokazują swój wielki krążownik „Moskwa”, który wszedł do służby w 1983 roku, a Chińczycy pokazują dwie fregaty, które weszły do służby w roku 2012. Ta przepaść technologiczna jest tak ogromna, że Rosjanie będą musieli wydać ogromne pieniądze, żeby ją przekroczyć. Takie przesuwanie jednostek wojskowych, mówienie o tym, że zbudują magazyny dla broni atomowej – to są dodatkowe koszty, które opóźniają jeszcze bardziej ich program modernizacyjny. Także dla nas to jest dobry sygnał i uważam, że nie ma co się tym przejmować – mówi komandor Maksymilian Dura.

W ubiegłym roku rosyjskie media informowały, że na Krymie do 2020 roku rozmieszczone zostaną jednostki wojsk lądowych, w tym brygad powietrznodesantowych.

RIRM

drukuj