Rosja nie chce pokoju?
Trwają rosyjskie działania wojenne, które rzucają cień na toczące się negocjacje pokojowe. O nowym planie zakończenia wojny prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, rozmawia z europejskimi przywódcami. W niedzielę ukraiński przywódca spotka się z prezydentem USA, Donaldem Trumpem.
Rosja wystrzeliła w kierunku Kijowa łącznie 40 rakiet i ponad pół tysiąca dronów bojowych. Celem były obiekty energetyczne oraz infrastruktura cywilna.
– Federacja Rosyjska wysyła sygnał, że podnosi stawkę w tej wojnie i nie ma zamiaru jej zakończyć. Chce pogrążyć nas w chaosie – nie tylko poprzez ataki na nasz sektor energetyczny. Chce nas zastraszyć pod koniec czwartego roku wojny – podkreślał minister spraw wewnętrznych Ukrainy, Ihor Kłymenko.
Wskutek rosyjskich ataków zniszczone zostały także budynki mieszkalne.
– Wysiadłem z autobusu i szedłem tą drogą, a w pobliżu tego dwupiętrowego budynku zobaczyłem drona Shahed wylatującego zza bloku, leciał w dół. Myślałem, że będzie latał między budynkami, ale nie – uderzył w narożnik budynku – relacjonował Mykoła, jeden z mieszkańców Kijowa.
W stolicy Ukrainy bez ogrzewania jest ponad 2,5 tys. budynków mieszkalnych, prawie 190 placówek zdrowotnych, niemal 140 szkół i przedszkoli. Ponad 300 tys. mieszkańców obwodu kijowskiego pozbawionych jest prądu.
– Rosjanie udają, że chcą pokoju, ale w rzeczywistości wszyscy wiemy, że go nie chcą – stwierdziła Tatiana, mieszkanka Kijowa.
W wyniku rosyjskiego ataku zginęły dwie osoby, a ponad czterdzieści osób zostało rannych.
„Wbrew oczekiwaniom prezydenta Trumpa i mimo gotowości do ustępstw ze strony prezydenta Ukrainy, Rosja ponownie brutalnie zaatakowała mieszkaniowe dzielnice Kijowa. Będę dziś rozmawiał o szansach na pokój z przywódcami m.in. Ukrainy, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i UE” – napisał premier Donald Tusk na platformie X.
Wbrew oczekiwaniom prezydenta Trumpa i mimo gotowości do ustępstw ze strony @ZelenskyyUa Rosja ponownie brutalnie zaatakowała mieszkaniowe dzielnice Kijowa. Będę dziś rozmawiał o szansach na pokój z przywódcami m. in. Ukrainy, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i UE.
— Donald Tusk (@donaldtusk) December 27, 2025
Głównym przedmiotem dyskusji jest obecnie 20-punktowy plan pokojowy wypracowany wspólnie przez negocjatorów z Ukrainy i USA.
– Wiele rzeczy zależy również od stanowiska Europy. Zdecydowanie musimy w najbliższej przyszłości znaleźć jakiś format, w którym obecne będą nie tylko Ukraina i Ameryka, ale również Europa – zaznaczył prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.
Ukraiński przywódca oświadczył, że warunki zakończenia wojny są gotowe w 90 procentach. Jednak plan pokojowy będzie musiała zatwierdzić także Rosja, która dotychczas nie była skłonna do kompromisu oraz prezydent USA, Donald Trump, który pełni rolę mediatora.
„Prezydent Ukrainy nie ma nic, dopóki ja tego nie zatwierdzę” – oznajmił prezydent Stanów Zjednoczonych.
Wołodymyr Zełenski poinformował, że jest gotowy przeprowadzić referendum w sprawie planu pokojowego, o ile Rosja zgodzi się na 60-dniowe zawieszenie broni.
– Chodzi o wrażliwe kwestie, których nie może podejmować samodzielnie jedna osoba, nawet prezydent Ukrainy – wskazał ukraiński przywódca.
Chodzi o podział Ukrainy. Obecny plan pokojowy zakłada zakończenie wojny na obecnej linii frontu, co oznacza dla Ukraińców utratę części terytorium. Wołodymyr Zełenski jest gotowy na kompromis, ale Moskwa kompromisu nie chce – oczekuje pełnej kontroli nad Donbasem. W niedzielę prezydent Wołodymyr Zełenski spotka się z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, na Florydzie. Przedmiotem rozmów będzie nie tylko plan pokojowy i gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także przyszła współpraca Kijowa z Waszyngtonem.
– Jest jeszcze umowa gospodarcza, która nadal jest w początkowej fazie. Będzie w sumie kilka umów, ale musimy omówić kierunek działań – poinformował ukraiński prezydent.
Donald Trump zapowiedział, że w najbliższym czasie spodziewa się rozmowy także z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem.
TV Trwam News



