fot. PAP

Rolnicy kontynuują protesty przed KPRM

Rolnicy z zielonego miasteczka w Warszawie organizują dziś dużą manifestację przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. W 129. dniu protestu podsumują dotychczasowe działania i ogłoszą jego nową formę.

W miasteczku będzie też sprawowana Msza św. dziękczynna z prośbą o dalszą pomoc w realizacji przez rządzących postulatów ważnych dla polskiej wsi.

Jak wskazuje Jerzy Chróścikowski, przewodniczący NSZZ RI „Solidarność”, uchwalona przez Sejm ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego nie jest sukcesem, ale jednym z kroków. Rolnicza „S” zapowiada, że sprzedaż polskiej ziemi w dalszym ciągu będzie monitorowana.

– My nie jesteśmy zadowoleni, nie krzyczymy, że mamy wielki sukces. Jest to tylko połowiczne osiągnięcie. Gdybyśmy tutaj nie byli przez te cztery miesiące, nie byłoby tej ustawy. Gdyby zaś była, to jeszcze gorsza, bez naszych negocjacji z rządem. Jest to ciężka praca parlamentu, która została wykonana – wszyscy na to pracowali, a nie jeden PSL. Ustawy nie pisał PSL, ale rząd pod naciskiem rolników. To taki kompromis w tych negocjacjach, które nie zakończyły się porozumieniem – bo pani premier nie chciała podpisać ani protokołu, ani porozumienia. To był taki dialog, rozmowa. Nikt nie napisał, że jest to czyjś sukces – mówi przewodniczący Jerzy Chróścikowski.

Wczoraj Sejm uchwalił ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego. Ma ona m.in. uchronić polską ziemię przed wykupem przez obcokrajowców.

Zgodnie z ustawą, ziemię będą mogli kupić tylko ci, którzy będą ją uprawiać, o ile od 5 lat mają meldunek w gminie lub gminie sąsiedniej. Ponadto ustawa przewiduje kontrolę środków przeznaczonych na zakup ziemi.

Prawo i Sprawiedliwość wnioskowało o zmiany zapisów ustawy. Zgłoszone wnioski mniejszości zostały jednak odrzucone przez koalicję PO-PSL.


TV Trwam News/RIRM

drukuj