Rodzice uczniów z Ruciane-Nida będą bronić szkoły

Dziś o godzinie 17. w Domu Kultury w Rucianem-Nidzie odbędzie się „debata” z udziałem rodziców i władz gminy w sprawie połączenia szkół: Zespołu im. Agnieszki Osieckiej i Szkoły Podstawowej Nr 1. Połączeniu szkół sprzeciwiają się rodzice i nauczyciele. Pod petycją do burmistrza podpisało się 110 rodziców ze SP Nr 1.

Pismo Rady Rodziców nidzkiej podstawówki wystosowane do burmistrza miasta i gminy. [czytaj]

Władze gminy motywują pomysł koniecznością wprowadzenia oszczędności. Rodzice i nauczyciele twierdzą, że sprawa ma charakter czysto personalny.

– Przede wszystkim chodzi tutaj o sprawy personalne. Rok temu mieliśmy w Rucianem-Nidzie referendum dotyczące odwołania burmistrza. Szkoła w Nidzie poparła praktycznie w całości to referendum. W związku z tym jest tu kwestia „wyrugowania” nauczycieli, którzy mieli inne zdanie od obecnych władz – powiedziała Anna Grzybowska, jeden z rodziców.

W gminie działają trzy szkoły. Władze chcą połączyć Szkołę Podstawową Nr 1 w Nidzie z gimnazjum i liceum. Rodzice nie wiedzą co z tym robić, są przerażeni. Nie wyobrażają sobie sytuacji, gdzie ich 8-letnie dziecko 3 godziny będzie oczekiwało na gimbusa w szkolnej świetlicy razem z 19-latkami. „To jest sprawa bardzo poważna. Tego się po prostu nie da połączyć” – podkreśla Anna Grzybowska.

Rodzice, przeciwni połączeniu szkół są zastraszani. Miedzy innymi szefowa Rady Rodziców dowiedziała się, że może stracić dzierżawę budki na targowisku miejskim, która stanowi jedyne źródło dochodu jej rodziny. Jednak takich przypadków jest znacznie więcej – akcentują rodzice.

– Nasza gmina liczy ok. 7 tys. mieszkańców – to mała społeczność. Jest jedną z biedniejszych gmin w Polsce. Tutaj liczy się każda złotówka. Mieszkają tu ludzie, którzy zarabiają po 1000 zł. miesięcznie – i to już naprawdę jest duża suma. W momencie kiedy ktoś ma np. budkę na targu, którą wynajmuje od gminy i jednocześnie jest to osoba, która należy do Rady Rodziców i jest przeciwna połączeniu szkół – taka osoba jest zastraszana. Mówi się do niej: „Słuchaj jeżeli nie będziesz głosowała za połączeniem szkół, to my Ci tę budkę odbierzemy”. I tu zaczyna się problem, ponieważ najczęściej jest to jedyne źródło utrzymania rodziny. W ten sposób zastraszono przewodniczącą Rady Rodziców – powiedziała Anna Grzybowska.

Nauczycieli chroni Karta Nauczyciela, chronią ich związki zawodowe. Jednak co z szeregowymi pracownikami jeżeli zostaną zwolnieni, bo do takich sytuacji dojdzie. – Co np. z kierowcami gimbusa? Co się stanie z paniami szatniarkami czy z paniami woźnymi, które mają być zastąpione przez roboty interwencyjne? – z niepokojem akcentuje Anna Grzybowska.

RIRM

drukuj