fot. TV Trwam News

„Rodacy Bohaterom”. Trwa zbiórka darów dla Polaków na Kresach

„Rodacy Bohaterom” – pod taką nazwą w całej Polsce z okazji świąt Wielkanocnych zbierane są dary dla Polaków na Kresach. Przygotowywane dzięki ofiarności darczyńców paczki świąteczne trafią do wielu kombatantów i rodzin polskich na Litwie, Łotwie i Białorusi.

Trudno dokładnie oszacować ilu Polaków mieszka dzisiaj na Kresach.

– Największe skupisko polskie na Kresach to w tej chwili Białoruś. Według bardzo różnych szacunków mówi się, że od kilkuset tysięcy do – być może – powyżej miliona osób ma kresowe korzenie, chociaż pewnie nie każdy tę polskość pielęgnuje. Około 200 tysięcy Polaków jest na Litwie, na Wileńszczyźnie – mówi Eugeniusz Gosiewski ze Stowarzyszenia „Odra – Niemen”.

Ponadto wielu naszych rodaków mieszka na Ukrainie.

Siedem lat temu po raz pierwszy ruszyła akcja zbierania darów dla Kresowian. Z roku na rok darczyńców przybywa – podkreśla Justyna Kulczycka z Akademii Ignatianum.

 – Widać radość w tych ludziach, że to robimy i wdzięczność za to, że mogą się razem z nami do tego włączyć. Przynoszą bardzo duże ilości tutaj, do budynku Ignatianum. (…) To piękna akcja, która jednoczy społeczność tutaj – mówi Justyna Kulczycka.

W 2016 roku zebrano 60 ton darów i przygotowano 6 tysięcy paczek. Obecny rok zaczął się również bardzo optymistycznie – zaznacza Dominik Rozpędowski, koordynator akcji „Rodacy Bohaterom”.

– W ramach zakończonej już akcji bożonarodzeniowej wywieźliśmy ponad 3,5 tys. paczek, czyli około 42-43 ton produktów na Kresy w 16 wyjazdach na Litwę, Łotwę, Białoruś, Ukrainę, Mołdawię i do Rumunii. Zebraliśmy ponad 50 tysięcy złotych – wskazuje Dominik Rozpędowski.

Taki sukces możliwy jest dzięki wytężonej pracy Stowarzyszenia „Odra – Niemen”, które organizuje punkty zbiórek w całej Polsce. W Krakowie i Małopolsce akcją koordynuje Akademia Ignatianum.

Każda paczka to swoisty dar pamięci od Rodaków dla Kresowian – zauważa Tomasz Konturek z Fundacji Ignatianum.

– Do każdej paczki dołączamy kartkę z życzeniami świątecznymi. Kiedy jeździ się na Kresy, odwiedza się ich domy, to właśnie te kartki są na honorowych miejscach, zdjęcia z poprzednich wizyt, ale również staramy się prosić zaprzyjaźnione szkoły, przedszkola, aby dzieci malowały jakieś obrazki – tłumaczy Tomasz Konturek.

Na Pomorzu z inicjatywy Stowarzyszenia Traugutt w akcję włączyło się kilkadziesiąt szkół.

– W naszej akcji chodzi także o łączenie szkół, aby szkoły na Wileńszczyźnie i szkoły na Pomorzu utrzymywały ze sobą kontakty, nawiązywały znajomości, później partycypowały we wspólnych projektach. Chodzi nam w tej akcji nie tylko o fizyczną pomoc, ale chodzi nam o nawiązywanie współpracy – wyjaśnia Jacek Świs ze Stowarzyszenia Traugutt.

Pomoc trafia nie tylko do kombatantów, ale również do osób najuboższych, wytypowanych przez polskie parafie i organizacje polonijne.

– Naprawdę ta pomoc, którą przygotowujemy dla nich właśnie w Krakowie, jest im bardzo potrzebna. Oni żyją naprawdę bardzo skromnie i są to bardzo kochani ludzie o ogromnym sercu, którzy na pewno nie oczekują jakiejś wielkiej pomocy, ale ta pamięć, którą przywozimy im z Polski – bo tu tak naprawdę chodzi o pamięć – bardzo ich buduje i bardzo są wdzięczni – podkreśla Lesław Florian.

Z projektu ogólnopolskiej zbiórki darów powstało wiele innych zadań adresowanych do polskich kombatantów na Kresach, zrodziło się wiele przyjaźni i współpracy. I to jest największy sukces tego zadania – zawraca uwagę Tomasz Konturek z Akademii Ignatianum.

W pomoc Polakom na Kresach zaangażowało się również wiele młodych osób.

– To jest taka lekcja patriotyzmu. Zostaliśmy wychowani jako patrioci, więc teraz jako patrioci wspieramy naszych rodaków, którzy walczyli o naszą wolność – mówi Igor Solarz, uczestnik akcji.

Zaraz po świętach transporty z darami ruszą na Ukrainę, Białoruś i Litwę, by po raz kolejny dać wyraz pamięci o naszych rodakach.

TV Trwam News/RIRM

drukuj