fot. Robert Sobkowicz /Nasz Dziennik

Rekordowa frekwencja na Marszu Niepodległości

Marsz Niepodległości wyrównał rekord frekwencji. Ćwierć miliona patriotów przeszło ulicami Warszawy. To największe wydarzenie, które łączy prawicowych wyborców. 

Marsz Niepodległości po raz piętnasty przeszedł ulicami Warszawy. Uczestnicy Marszu mówili, że marzą o Polsce bezpiecznej i niepodległej, a także dbającej o swoje ideały. [więcej]


Według organizatorów frekwencja była rekordowa. Kiedy uczestnicy byli już przy Stadionie Narodowym, to ostatnie osoby wychodziły z Ronda Romana Dmowskiego. To niemal trzykilometrowy odcinek.

– Spokojnie 250 tysięcy [osób – red.] maszerowało ulicami Warszawy – zaznaczył prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Bartosz Malewski.

Ratusz twierdzi, że uczestników było 90 tysięcy. Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, usiłował zablokować organizację Marszu.

– To, że Rafał Trzaskowski początkowo nie chciał zgodzić się na przemarsz setek tysięcy patriotów ulicami Warszawy, na pewno też zdziałało mobilizująco – zwrócił uwagę Bartosz Malewski.

Wysoka frekwencja – zdaniem dr. Jakuba Kopra – to odpowiedź na obecną sytuację polityczną w Polsce.

– Nie trzeba nam dużo, aby wyjść na ulicę i manifestować przywiązanie do Pana Boga, kultury, do naszego państwa, barw narodowych – zaznaczył socjolog, dr Jakub Koper.

Na Marszu Niepodległości było bezpiecznie. Nie dochodziło do incydentów. Na jednym z balkonów wzdłuż trasy marszu pojawili się prowokatorzy, którzy próbowali przekonywać, że warszawiacy nie chcą Marszu Niepodległości. Tymczasem kilka balkonów dalej uśmiechnięta warszawianka pozdrawiała patriotów biało-czerwoną flagą.

Marsz Niepodległości to wydarzenie, które łączy wyborców prawicowych, konserwatywnych, patriotycznych dla których ważne są wartości narodowe. Marsz jest związany Konfederacją a właściwie z Ruchem Narodowym,  który był jednym z inicjatorów takiej formy świętowania dnia Niepodległości.  Wydarzenie miało i ma łączyć patriotów – podkreślił Krzysztofa Bosak.

– Marsze Niepodległości są tym, czym dla pokolenia naszych rodziców i dziadków były wielkie manifestacje antykomunistyczne: przeżyciem formacyjnym, przeżyciem pokoleniowym – wskazał  wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak.

W Marszu szli liderzy Konfederacji, w tym kandydat na prezydenta – Sławomir Mentzen.

Temat przyszłorocznych wyborów unosił się nad Marszem. Według poseł do PE, Ewy Zajączkowskiej-Hernik, musi je wygrać kandydat prawicy.

– Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której prezydent będzie wybrany z obecnego obozu rządzącego, bo będziemy mieć lewacką jazdę bez trzymanki – zaznaczyła Ewa Zajączkowska-Hernik.

W Marszu Niepodległości po raz drugi szedł  Jarosław Kaczyński. Jeszcze przed Marszem uzasadniał swój udział w wydarzeniu.

– Chcemy, by obóz patriotyczny był zjednoczony, żeby obóz patriotyczny szedł razem w tym marszu, ale także szedł razem w przedsięwzięciach politycznych, które są potrzebne po to, by zmienić obecny stan Polski – zaznaczył prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

Na tegorocznym Marszu Niepodległości często można było usłyszeć hasła i opinie krytyczne wobec Donalda Tuska i całej rządzącej koalicji.

 

TV Trwam News

drukuj