fot. twitter.com

Rekomendacje na kandydatów Sądu Najwyższego trafiły do prezydenta

Kiedy Sąd Najwyższy będzie mógł wybrać swoje nowe władze? Decyzja jest teraz w rękach prezydenta. Na biurko Andrzeja Dudy wpłynęły rekomendacje na kandydatów do tego Sądu. 

Krajowa Rada Sądownictwa przekazała Kancelarii Prezydenta kolejne rekomendacje kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego – poinformował wczoraj rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

– Mówimy o trzech Izbach: Karnej, Cywilnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. One dzisiaj wpłynęły o godzinie 16.00 do Kancelarii Prezydenta. Teraz rozpoczyna się etap prac w kancelarii – mówił w poniedziałek Błażej Spychalski.

Dziś Błażej Spychalski nie wykluczał, że prezydent powoła sędziów jutro. Siedmiu z rekomendowanych kandydatów ubiega się o stanowisko w Izbie Cywilnej SN, jeden w Izbie Karnej, a dwudziestu – w nowej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Powołanie przynajmniej 21 sędziów pozwoli odnowionemu Sądowi Najwyższemu wybrać Pierwszego Prezesa, a następnie prezesów poszczególnych Izb. Wymagany próg to 80 sędziów, a w tej chwili SN liczy 59 sędziów.

Nadal jednak są dwa wolne wakaty w Izbie Dyscyplinarnej, dlatego będzie kolejny konkurs – podkreśla rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Maciej Mitera.

– Prezydent wydał obwieszczenie o nowych stanowiskach i stopniowo, sukcesywnie te kandydatury napływają – zaznacza Maciej Mitera.

Swoje kandydatury Rada przesłała mimo orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego o wstrzymaniu wykonania zaskarżonych uchwał dotyczących czterech kandydatów do Sądu Najwyższego.

Decyzja sądu nie odnosi się do uchwał dotyczących powołania na stanowisko sędziego – zauważa poseł Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

– One są prawomocne i orzeczenia sądu administracyjnego ich w ogóle nie dotyczą. Orzeczenia NSA odnoszą się tylko do tych uchwał o niepowołaniu na stanowisko sędziowskie i jednocześnie zaskarżonych – tłumaczy poseł Stanisław Piotrowicz.

Prawnik prof. Marek Szydło zauważa, że decyzja NSA może przedłużać procedurę wyboru sędziów.

– Gdyby prezydent zastosował się do postanowień NSA, to powołanie nowych sędziów uległoby wydłużeniu w czasie, to by się przedłużyło, ale finalnie i tak prezydent musiałby powołać tych sędziów, których wskazała mu KRS – wyjaśnia prof. Marek Szydło.

Proces reformy sądownictwa w Polsce od dawna budzi wiele emocji nie tylko w naszym kraju, ale również za granicą. Sprawą reformy zajmuje się Komisja Europejska. Niestety, również europejskie sądy kwestionują niezależność polskich sądów od polityków i nie wydają Polsce m.in. osób poszukiwanych Europejskim Nakazem Aresztowania.

– Są pewne ustrojowe rozwiązania, które powodują, że te pytania są stawiane. Pozycja ministra sprawiedliwości, jego wpływ na postępowania sądowe, postępowania dyscyplinarne jest niezwykła – mówi Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego.

Rzecznik KRS przyznaje, że europejskie sądy kierują coraz więcej zapytań o niezależność polskich sądów.

– Idzie to falowo, jakąś taką – powiedziałbym – systematyką – akcentuje Maciej Mitera.

Tymczasem Sąd Najwyższy zezwolił wczoraj działaczom KOD-u na zawieszenie na budynku sądu banneru z napisem konstytucja.

Rzecznik Sądu Najwyższego twierdzi jednak, że nie oznacza to udziału tej instytucji w sporze politycznym.

– Kierownictwo sądu wyraziło zgodę na powieszenie właśnie tego banneru. To wcale nie oznacza, że kierownictwo będzie się teraz zgadzać na wszelkie inne hasła – zaznacza Michał Laskowski.

Postępowanie SN można rozumieć jednak inaczej.

– Mógłbym odczytywać, że ten baner to jest apel do SN, żeby w swoim postępowaniu przestrzegał konstytucji – ocenia poseł Stanisław Piotrowicz.

Zgodnie z artykułem 178 Konstytucji RP sędzia nie może należeć do partii politycznej ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj