fot. PAP/EPA

Referendum ws. sprzedaży MPEC w Białymstoku

Już jutro w Białymstoku odbędzie się referendum ws. planowanej przez władze samorządowe z PO sprzedaży Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Mieszkańcy będą mogli opowiedzieć się, czy są za, czy przeciw sprzedażyMPEC. Inicjatorem referendum jest komitet społeczny.

Przeciwnicy sprzedaży spółki podkreślają, że po prywatyzacji nastąpi niekontrolowany wzrost cen ciepła w mieście, a w MPEC – zwolnienia pracowników.        

– Nastąpi to, co miało miejsce w wielu miastach w Polsce, czyli wzrost cen opłat za ciepło. Za kilka, może kilkanaście miesięcy będziemy płacili 20-30 proc. więcej niż płacimy w tej chwili. Takie są doświadczenia z innych miast w Polsce. Wystarczy sobie przypomnieć sprzedaż Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Warszawie. Gdy ceny w ciągu półtorej roku były podnoszone dwukrotnie, wzrosły o ponad 20 proc. i obawiamy się, że podobnie będzie w naszym mieście. Dlatego tak stanowczo, mówimy „nie” tej sprzedaży – akcentował Rafał Rudnicki, szef klubu radnych PiS w Białymstoku.

Profesor Kazimierz Pieńkowski, były kierownik Katedry Ciepłownictwa na Politechnice Białostockiej zwraca uwagę, że jest to bardzo nowoczesne przedsiębiorstwo. Ekspert dodaje, że ciepłownictwo to sektor, który powinien zostać w rękach samorządu.

– MPEC czy też energetyka cieplna jest wśród trzech energetyk: prądowej, cieplnej i transportowej. To jest tzw. obszar gospodarki strategicznej i taki MPEC, elektrociepłownia, paliwa transportowe to powinno być w rygach państwa. To jest duży błąd i tego nie powinno się robić – podkreślał prof. Kazimierz Pieńkowski.

Poseł Krzysztof Jurgiel, były prezydent miasta Białegostoku stwierdził, że po 6 latach koalicji PO-PSL doprowadzono do tego, że polskie samorządy są zadłużone na ok. 8 mld zł. Przekazywane są coraz to nowe zadania, bez środków finansowych.

– W PO liczy się zysk, a nie człowiek. Uważamy, że ta koncepcja personalistyczna, gdzie najważniejszy jest człowiek a jemu trzeba zapewnić przykłady, PKS które są nieopłacalne – PO mówi, że nie mogą jeździć, ale my uważamy, że ludzie mieszkający w różnych częściach naszego województwa powinni dojeżdżać, tak samo elektrociepłownia czy inne. Ktoś chce ściągać z tego zyski, przeznaczać na swoje cele. My uważamy, że to powinni gospodarować mieszkańcy i dążyć do jak najniższych cen jeśli chodzi o energetykę, o ciepło – akcentował poseł Krzysztof Jurgiel.

Żeby jutrzejsze referendum było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 30 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców, czyli prawie 68,5 tys. osób. Wynik ważnego referendum będzie wiążący dla władz miasta. Oznacza to, że gdyby głosujący sprzeciwili się prywatyzacji MPEC, to do niej nie dojdzie.

RIRM

drukuj