fot. PAP/Paweł Pawłowski

Prof. W. Mielczarski: Niemcy są liderem, jeśli chodzi o zieloną politykę. Z jednej strony bardzo dużo mówią o odnawialnych źródłach energii, redukcji emisji CO2, a z drugiej strony produkują

W Polsce przejawia się opcja unijno-centryczna. Skoro my coś robimy, to cały świat to robi. Tymczasem tak nie jest. Świat nie zajmuje się dekarbonizacją. Próbuje żyć jak najlepiej, produkować, poprawiać ludziom przychody, żeby im się lepiej żyło. Do tego potrzeba energii. Nie mamy innego źródła niż węgiel i tego węgla używamy, a to, że jedna z wielu hipotez mówi, że spalanie węgla wpływa na zmianę klimatu, ona nie jest udowodniona –  powiedział prof. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia  Maryja.

Tegoroczna światowa produkcja węgla może być o ok. 200 mln ton większa niż w rekordowym 2022 roku. Wówczas kopalnie na całym świecie wydobyły ponad 8,5 mld ton węgla. To o 8 proc. więcej niż rok wcześniej.

W Polsce przejawia się opcja unijno-centryczna. Skoro my coś robimy, to cały świat to robi. Tymczasem tak nie jest. Świat nie zajmuje się dekarbonizacją. Próbuje żyć jak najlepiej, produkować, poprawiać ludziom przychody, żeby im się lepiej żyło. Do tego potrzeba energii. Nie mamy innego źródła niż węgiel i tego węgla używamy, a to, że jedna z wielu hipotez mówi, że spalanie węgla wpływa na zmianę klimatu, ona nie jest udowodniona. Nie można udowodnić czegoś, co dotyczy przyszłości. Klimat się zmienia. Na to musimy być przygotowani. Nie możemy wyzbywać się węgla, bo wówczas świat by się zatrzymał – zaznaczył prof. Waldemar Mielczarski.

Z danych Federalnego Urzędu Statystycznego za 2022 r., wynika, że węgiel kamienny i brunatny był najważniejszym surowcem do produkcji energii elektrycznej w Niemczech. Tymczasem Niemcy chcą odejść od spalania węgla.

Niemcy są liderem, jeśli chodzi o zieloną politykę. (…) Oni prowadzą dwutorową politykę. Z jednej strony bardzo dużo mówią o odnawialnych źródłach energii, redukcji emisji CO2, z drugiej strony produkują. W Niemczech jest największa na świecie odkrywka węgla brunatnego, która ma 450 metrów głębokości. Nasza w Bełchatowie ma zaledwie 300 metrów. Odkrywka ta jest cały czas rozbudowywana. Ludzie są wysiedlani, domy są burzone. Niemcy od węgla wcale nie odchodzą. Następują tam pewnego rodzaju przesunięcia, że zaczyna być mniej emisji wynikającej z transportu, bo jest więcej samochodów elektrycznych – zauważył gość Radia Maryja.

Tymczasem niemieckie elektrownie jądrowe mają po 50 lat i osiągnęły resursy eksploatacyjne. Chcąc je dalej eksploatować, Niemcy musieliby je zmodernizować.

 – Tymczasem większość krajów, w tym Niemcy, deklarują, że kiedy wygasną resursy, czyli pozwolenia techniczne na użytkowanie, elektrownie będą likwidowane – mówił gość audycji „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z prof. Władysławem Mielczarskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

 

drukuj