fot. pixabay.com

Rządowa polityka energetyczna doprowadzi do podniesienia o połowę kosztów produkcji energii?

Pojawił się raport, który wskazuje, że realizacja rządowej polityki energetycznej podniesie o ponad połowę koszty produkcji energii w ciągu dekady. To miałoby się przełożyć na drastyczne podwyżki rachunków. O sprawie pisze dziennik „Rzeczpospolita”.

Z dokumentu przygotowanego przez Fundację Instrat wynika, że jeżeli Polska będzie realizować rządową Politykę Energetyczną Państwa do 2040 roku, to w latach 2021–2030 koszt wytwarzania energii elektrycznej wzrośnie o 61 proc.

Wszystko przez rosnące w szybkim tempie koszty emisji CO2. Zdaniem autorów raportu potrzebne jest zwiększenie inwestycji w odnawialne źródła energii.

Kazimierz Grajcarek, ekspert ds. energetycznych, ocenia, że odchodzenie od węgla to efekt działań sił politycznych i lobbystów. Zwraca w tym kontekście uwagę na powody rosnących cen emisji.

– Ceny za emisję to nie są ceny, które biorą się znikąd. Wpływ na ceny mają decyzje polityczne, które podejmuje Unia Europejska. Obecnie Wspólnota może podjąć decyzję, że za tonę węgla będziemy płacić 200 lub 300 euro. To są decyzje polityczne mające na celu z jednej strony uruchomić produkcję, ponieważ działa tutaj ogromne lobby fotowoltaiki i wiatraków, a z drugiej strony działają tutaj siły polityczne, które pod pretekstem ochrony środowiska wpływają na to, żeby nasza gospodarka stała się nierentowną gospodarką – tłumaczy Kazimierz Grajcarek.

Były szef Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” wskazuje też, na słabe strony odnawialnych źródeł energii. Akcentuje, że utylizacja paneli fotowoltaicznych lub zużytych wiatraków doprowadzi do zaśmiecenia naszej planety.

RIRM

drukuj