Red. Pietraszek o liście KOD: „Wrzawa tych, którzy stracili”

To jest wrzawa tych, którzy stracili – powiedziała na antenie Radia Maryja Anna Pietraszek – polska reżyser, dziennikarz i operator, komentując niedawny list otwarty opozycji. Sygnatariusze pisma do wypowiedzenia posłuszeństwa legalnie wybranej władzy wzywają m.in. mundurowych.

„Dziś nadeszła chwila, by wypowiedzieć posłuszeństwo tej władzy. 13 grudnia wyjdźmy na ulicę wszystkich polskich miast i pokażmy, że nie zgadzamy się na niszczenie Polski (…). Dość tego szaleństwa!” – czytamy w liście opublikowanym na twitterze przez lidera Komitetu Obrony Demokracji Mateusza Kijowskiego.

W piśmie sygnatariusze – m.in. Lech Wałęsa, Grzegorz Schetyna czy Ryszard Petru – wzywają do przeciwstawienia się polskiej władzy m.in. „sędziów, prokuratorów, policjantów i wojskowych”.

W rozmowie z prowadzącym o. Dariuszem Drążkiem CSsR gość audycji „Aktualności dnia” red. Anna Pietrzak przyznała, że autorzy kontrowersyjnego listu powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Co najmniej jest to dziwne. Publiczne nawoływanie do przestępstwa jest karalne i każdego ta kara dotyczy, ktokolwiek by to nie był – podkreśliła dziennikarka.

Red. Anna Pietraszek oceniła, że osoby pochodzące z niegdysiejszych kręgów gen. Jaruzelskiego i Kiszczaka uwierzyły, „że są elitami, przywódcami, że im się wszystko należy, i dzisiaj to oni płaczą”. Zdaniem dziennikarki to te środowiska namawiają do działań „przeciwko demokracji, przeciwko wolności w Polsce”.

(…) nie chcą się podporządkować prawdziwemu prawu, które wreszcie, po raz pierwszy ma szansę w Polsce zaistnieć od wojny. Zdajmy sobie sprawę z tego, jak długo podlegaliśmy nieuczciwym rządom, zacznijmy od 1945 roku. Nigdy w Polsce nie mieliśmy takiej stabilizacji politycznej, która by dążyła do unormowania wszystkich innych warunków życia społecznego, poczynając od prokuratury, skończywszy na służbie zdrowia – komentowała dziennikarka.

W ocenie Anny Pietraszek działania Komitetu Obrony Demokracji oraz opozycji są częścią wojny o mentalność.

Opublikowany przez M. Kijowskiego list wywołał burzę w mediach i samym środowisku opozycyjnym także dlatego, że jednym z sygnatariuszy pisma jest pułkownik Adam Mazguła, w przeszłości członek PZPR i oficer w czasie stanu wojennego.

RIRM

drukuj