Red. M. Karnowski o sprawie rosyjskiego szpiega P. Rubcowa vel P. Gonzaleza: Odsłania nam się obraz pewnego dość dużego wycinka naszej rzeczywistości – bardzo niepokojący, ale niezwykle ciekawy
Odsłania nam się obraz pewnego dość dużego wycinka naszej rzeczywistości – bardzo niepokojący, ale też niezwykle ciekawy. Zachęcałbym, żeby zwrócić na to uwagę, bo dzięki temu możemy lepiej zrozumieć pewne rzeczy, ale też myślę, że dzięki temu zyskujemy przekonanie, iż mieliśmy rację w roku 2022, gdy służby państwa polskiego (…) zatrzymywały pana Pawła Rubcowa pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji, że jest po prostu agentem GRU (…). To ci, którzy podnosili wtedy histeryczne ataki (a było ich bardzo wielu) (…), się dramatycznie albo mylili, albo kłamali, albo świadomie używali tej sprawy do ataku na ówczesny rząd – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja red. Michał Karnowski, dziennikarz i publicysta tygodnika „Sieci”, portalu wPolityce.pl i telewizji wPolsce.pl.
Sprawa agenta rosyjskiego GRU, Pawła Rubcowa, który w Polsce działał pod fałszywą tożsamością hiszpańskiego dziennikarza Pablo Gonzaleza, pokazała skalę infiltracji świata lewicowych mediów i polityki w naszym kraju przez moskiewskie służby.
– Odsłania nam się obraz pewnego dość dużego wycinka naszej rzeczywistości – bardzo niepokojący, ale też niezwykle ciekawy. Zachęcałbym, żeby zwrócić na to uwagę, bo dzięki temu możemy lepiej zrozumieć pewne rzeczy, ale też myślę, że dzięki temu zyskujemy przekonanie, iż mieliśmy rację w roku 2022, gdy służby państwa polskiego (…) zatrzymywały pana Pawła Rubcowa pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji, że jest po prostu agentem GRU (…). To ci, którzy podnosili wtedy histeryczne ataki (a było ich bardzo wielu) (…), się dramatycznie albo mylili, albo kłamali, albo świadomie używali tej sprawy do ataku na ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości – podkreślił red. Michał Karnowski.
Zdaniem dziennikarza i publicysty prawica miała rację również wtedy, gdy w bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu ubiegłego roku dostrzegała „putinowski posmak”.
– Też mieliśmy rację, bo nagle się okazuje, że partnerka tego naprawdę groźnego rosyjskiego szpiega była tam z kamerą w niejasnej do końca roli (…), ale – co ważniejsze – (…) ona była też członkiem grupy „Wejście”. Dzisiaj często w przestrzeni publicznej przedstawiciele władzy używają terminu „zorganizowana grupa przestępcza”. Ja oczywiście nie rozstrzygam, ale myślę, że jeżeli mielibyśmy się zastanawiać, kto jest zorganizowaną grupą przestępczą, to zmówienie się, żeby bezprawnie przejąć media publiczne (…), to była zorganizowana działalność przestępcza – mówił gość „Aktualności dnia”.
Rozmówca Radia Maryja wskazał też, iż prawica mogła mieć rację również wtedy, gdy twierdziła, że ataki liberalno-lewicowej opozycji na rząd Prawa i Sprawiedliwości były (przynajmniej w pewnej części) inspirowane z Moskwy.
– Pan Rubcow (…) był człowiekiem, który wspierał te protesty, był ich bardzo wielkim przyjacielem. Na cały świat nadawał, jak to w Polsce łamane są prawa człowieka, jak to w Polsce łamana jest demokracja, praworządność, kibicował tzw. strajkom kobiet, był wielkim orędownikiem tej narracji puszczanej na cały świat. Z kolei za nim stawali ludzie – wydawałoby się – poważni. Pan Mariusz Kowalczyk z branżowego miesięcznika „Press” pisał, że zatrzymanie Gonzaleza to „śmierdząca sprawa”. Pan Bartosz Staszewski (w mediach szerzej znany jako Bart Staszewski – radiomaryja.pl), aktywista tzw. LGBT, wspólnie z nim kolportował brednie o rzekomym istnieniu w Polsce „stref wolnych od LGBT”. Pan Piotr Niemczyk – rzekomo ekspert, bo były szef UOP z początku lat 90. – też wyrażał swoje zaniepokojenie, mówił, że ta sprawa (zatrzymania Pablo Gonzaleza – radiomaryja.pl) skończy się „kompromitacją Polski przez służby Mariusza Kamińskiego” (…). Jan Piński, zaufany (tak się uważa) człowiek Romana Giertycha, krzyczał, że ten szpieg nie ma prawa do obrony, bo jakiś inny podejrzany adwokat nie został dopuszczony. Widzimy, iż ci ludzie się co najmniej bardzo mylili, a być może świadomie brali (przynajmniej niektórzy z nich) pomoc z tak nieciekawych, tak brudnych rąk – zwrócił uwagę red. Michał Karnowski.
Warto zwrócić uwagę że „Tygodnik Powszechny”, czasopismo starające się uchodzić za katolickie, współpracował swego czasu (choć jego redakcja zarzeka się, że miało to charakter sporadyczny) z Pawłem Rubcowem vel Pablo Gonzalezem i jego partnerką, Magdaleną Chodownik. Na łamach „TP” publikowała również Natalia Burlinowa, obecnie poszukiwana przez FBI za szpiegostwo. W czasopiśmie broniła ona putinowskiej Rosji, przekonując m.in. o tym, że w jej ojczyźnie panuje demokracja. Nie budzi to zdziwienia. Już wielokrotnie „Tygodnik Powszechny” opowiadał się w mniej lub bardziej zawoalowany sposób po stronie antypisowskiej, liberalno-demokratycznej, w skład której wchodzili wyżej wymienieni ludzie.
– „Tygodnik Powszechny” brał i bierze wszystko, co mogło uderzyć w PiS i może uderzyć w tradycyjny katolicyzm w Polsce, w oficjalną strukturę Kościoła, dlatego wziął i to (…). Biorą prawie wszystko i w pewnym momencie być może się orientują, że stała się rzecz bardzo nieprzyjemna, bardzo głupia. Pomyłka się może zdarzyć. Nigdy nie oceniamy ludzi od razu i nigdy nie zakładamy złej woli, ale bez wątpienia, jak zbierzemy wszystko, co pisano, co mówiono w odniesieniu do tego agenta, to widzimy (…) bardzo potężne działania, które były wyraźnie zaplanowane: podważanie zaufania do służb specjalnych w Polsce w sytuacji wojennej, podważanie zaufania do państwa polskiego, budzenie wśród odbiorców przekonania o jakimś wstydzie, jakiejś kompromitacji, potem jego obrona (nawet do dzisiaj) i milczenie, gdy Putin go wita, oficjalnie potwierdzając, że to bardzo ważny szpieg. To jest linia działania, którą trudno zamknąć w szufladce pod tytułem „pomyłki” – mówił red. Michał Karnowski.
Gość „Aktualności dnia” dodał, że strona liberalno-lewicowa, która do ataków na prawicę korzystała z „pomocy” ludzi pokroju Pawła Rubcowa, pragnie monopolu. Stąd bezprawne przejęcie mediów, organów ścigania czy sądów, ale także milczenie obecnych władz ws. działalności Pablo Gonzaleza.
Całość rozmowy z red. Michałem Karnowskim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



