fot. Monika Bilska

RE rozstrzygnie o sankcjach ws. Białorusi

Decyzja ws. sankcji na reżim Aleksandra Łukaszenki zapadnie prawdopodobnie w czwartek na szczycie Rady Europejskiej – poinformował minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Poniedziałkowe rozmowy unijnych szefów MSZ w tej sprawie skomplikowały roszczenia Cypru.

Temat sankcji trwa w Unii Europejskiej od kilku tygodni. Restrykcje miałyby dotknąć najbliższe otoczenie Alaksandra Łukaszenki, czyli tych wszystkich, którzy przyczynili się do sfałszowania wyników wyborów prezydenckich na Białorusi, a także tych, którzy odpowiadają za brutalne ataki na protestujących mieszkańców kraju. Stanowisko unijne wydawało się w praktyce wypracowane, jednak ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

– W ciągu ostatnich trzech tygodni sytuacja skomplikowała się na tyle, że jedno z państw członkowskich zaczęło dążyć do połączenia sankcji wobec Białorusi z potencjalnymi sankcjami wobec Turcji – oznajmił prof. Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych.

Chodzi o Cypr, który domaga się wprowadzenia sankcji wobec Turcji z powodu nielegalnych wierceń prowadzonych przez ten kraj we wschodniej części Morza Śródziemnego. Negocjacje w tej sprawie zostały już podjęte zarówno z Cyprem, jak i Turcją – powiedział prof. Zbigniew Rau. Na razie sankcje w sprawie Białorusi zostały odsunięte w czasie.

– Decyzja najprawdopodobniej zostanie podjęta na posiedzeniu Rady Europejskiej w czwartek – dodał szef MSZ.

Niewykluczone, że dyskusja o sankcjach wewnątrz Rady Europejskiej nie skończy się tylko na Białorusi. Już wcześniej polski premier mówił o możliwości podjęcia sankcji także przeciwko Rosji. Ma być to odpowiedź na próbę otrucia Aleksieja Nawalnego.

TV Trwam News

drukuj