fot. pixabay.com

Radni poparli projekt uchwały o pilotażu nocnej prohibicji w dwóch dzielnicach Warszawy

Warszawscy radni poparli projekty uchwał o wprowadzeniu pilotażu nocnej prohibicji w dwóch dzielnicach – Śródmieściu i Pradze Północ – od godz. 22.00. Rafał Trzaskowski nie zgodził się, aby na czwartkowej nadzwyczajnej Radzie Miasta zajmowano się projektem Prawa i Sprawiedliwości. Partia chce, aby warszawiacy zadecydowali o prohibicji w referendum.

Dwa tygodnie temu radni Koalicji Obywatelskiej wyrzucili do kosza propozycję prezydenta Warszawy, aby w całej stolicy obowiązywał nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Pojawiły się spekulacje, że była to polityczna kara warszawskich struktur Platformy Obywatelskiej dla Rafała Trzaskowskiego za to, że przegrał wybory prezydenckie. Ostatecznie na nadzwyczajnej Radzie Miasta przeszła propozycja pilotażowej prohibicji, ale tylko w dwóch dzielnicach – Śródmieściu i Pradze-Północ. Radni poparli też propozycję Rafała Trzaskowskiego, aby zakaz ruszył już za dwa tygodnie, a nie – jak planowano – za miesiąc.

– Dzisiaj zwołaliśmy tę sesję po to, żeby to się stało jak najszybciej, a mianowicie od listopada – zaznaczył Rafał Trzaskowski.

Radni przyjęli też poprawkę KO, aby prohibicja rozpoczynała się od godz. 22.00, a nie – jak chciał Rafał Trzaskowski – od 23.00. Pomiędzy politykami KO doszło do zgrzytu.

– Podczas całej dyskusji ratusz nie przedstawił analiz, które uzasadniałyby wprowadzenie godzin 23.00-6.00 rano. Mamy nadzieję, że pan prezydent przyjmie naszą poprawkę jako autopoprawkę – powiedziała radna Anna Auksel-Sekutowicz z KO.

– Drodzy Państwo, bardzo mi się podoba ten entuzjazm, naprawdę bardzo. Tak więc będzie autopoprawka – zaznaczył prezydent Warszawy.

Uchwała dotycząca Śródmieścia przeszła 49 głosami, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Za uchwałą dotyczącą Pragi-Północ było 47 radnych, a dwie osoby były przeciw. Zakaz może okazać się fikcją i doprowadzić do turystyki alkoholowej – alarmują radni z Bielan, Ochoty, Mokotowa i Pragi Południe. O pełen zakaz w całym mieście zabiegają radni Lewicy.

– Wystarczy przejść przez drugą stronę ulicę, by przekroczyć niewidoczną granicę między dzielnicami i już zaopatrzyć się w całodobowym sklepie – zwróciła uwagę radna Zofia Jaworowska z Lewicy.

Rafał Trzaskowski odrzuca taką argumentację. Stwierdził, że dopiero pilotaż w dwóch dzielnicach pokaże, czy taki problem się pojawi.

– Zaczynamy od dwóch dzielnic, w których jest najwięcej problemów i zgłoszeń. Ten plan będzie wcielany po kolei w dwóch etapach i mieszkańcy Ochoty czy Bielan również mogą liczyć na to, że te ograniczenia będą obowiązywały także w ich dzielnicach – podkreślił włodarz stolicy.

Prezydent Warszawy nie rezygnuje z pomysłu pełnego zakazu sprzedaży alkoholu. Poinformował on, że najdalej w marcu złoży wniosek o objęcie nim całego miasta.

Prawo i Sprawiedliwość tuż przed sesją Rady Miasta proponowało przeprowadzenie we wszystkich dzielnicach referendów na temat prohibicji.

– Mieszkańcy najlepiej wiedzą, czy nocna sprzedaż alkoholu jest dla nich uciążliwa, czy nie – uważa poseł Sebastian Kaleta z PiS.

Rafał Trzaskowski nie wyraża zgody na referendum, jednak radni PiS nie zamierzają odpuszczać tematu.

– To nie koniec naszego projektu, będziemy upominali się o ten projekt. Mam nadzieję, że prędzej czy później radni będą mogli na ten temat rozmawiać – powiedział radny Christian Młynarek z PiS.

Z kolei w Sejmie na rozpatrzenie czeka projekt Lewicy, która chce ustawowego wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w całej Polsce. Jak pokazał sondaż IBRiS, aż 68 proc. pytanych Polaków opowiedziało się za wprowadzeniem takich restrykcji. Prohibicję wprowadziło już ok. 180 gmin.

TV Trwam News

drukuj