Obraz autorstwa Freepik

Rada Warszawy zdecyduje o ewentualnym wprowadzeniu zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w stolicy

Na dzisiejszej sesji Rady Warszawy głosowane będą dwa projekty uchwał ws. wprowadzenia nocnej prohibicji w stolicy. Jeden z nich złożył prezydent Rafał Trzaskowski, drugi – radni Lewicy i Miasto Jest Nasze.

Oba zakładają zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w godzinach nocnych – ale różnią się szczegółami.

Projekt Lewicy i Miasto Jest Nasze przewiduje zakaz od 22.00 do 6.00, natomiast propozycja prezydenta – od 23.00. Prohibicja nie obejmie lokali gastronomicznych.

Przeciwnych nocnemu zakazowi jest większość stołecznych dzielnic i komisji Rady Miasta. Mieszkańcy w konsultacjach opowiedzieli się za ograniczeniem sprzedaży alkoholu.

Radny miasta stołecznego Warszawy z klubu PiS, Jacek Cieślikowski, jest za wprowadzeniem prohibicji w mieście. Wskazuje, że jest wiele miejsc, gdzie spożywany jest alkohol i dochodzi do niepokojących sytuacji.

– Absolutnie jesteśmy za tym, żeby poprzeć tę prohibicję, żeby ta sytuacja została w jakiś sposób unormowana. Patrząc jednak też na spożycie alkoholu, trzeba dbać o zdrowie mieszkańców, bo to też jest kwestia dbałości o zdrowie mieszkańców – podkreśla Jacek Cieślikowski.

Od 2018 roku nocną prohibicję wprowadziło już blisko 180 gmin, w tym duże miasta jak Kraków i Bydgoszcz.

Czy dołączy do nich Warszawa? O tym zdecyduje głosowanie. Punkt dotyczący nocnej prohibicji w Warszawie ma być rozpatrywany jako jeden z pierwszych.

RIRM

 

drukuj