Autorstwa User:Darwinek - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11139577

R. Bąkiewicz: Dziś może dojść do próby przejęcia Sądu Najwyższego przez rządzących

Sąd Najwyższy ma dziś na posiedzeniach jawnych zająć się protestami wyborczymi, w związku z którymi weryfikowano karty. Chodzi o protesty, w sprawach których SN wystąpił do sądów rejonowych o przeprowadzenie oględzin kart wyborczych z kilkunastu komisji obwodowych.

Robert Bąkiewicz, prezes Rot Marszu Niepodległości, ostrzegał w nagraniu zamieszczonym wczoraj wieczorem na portalu X, że dziś może dojść do próby przejęcia Sądu Najwyższego przez rządzących.

– Dochodzą do nas wiadomości, że Tusk i jego ekipa jutro chcą dokonać zamachu stanu. Chcą zająć Sąd Najwyższy, wyciągnąć stamtąd dokumenty i podważyć werdykt wyborów prezydenckich. Jest to zamach, który ma przekreślić nasze nadzieje na wolną i niepodległą Polskę. Wzywam wszystkich polskich patriotów, żebyśmy pojawili się dziś pod Sądem Najwyższym – apelował Robert Bąkiewicz.

Media oraz część polityków KO nagłaśniają przypadki  nieprawidłowości związanych z liczeniem głosów w niektórych komisjach podczas drugiej tury wyborów prezydenckich. Roman Giertych z Platformy Obywatelskiej twierdzi, że mieliśmy do czynienia z fałszerstwem wyborczym.  „To wyraz beznadziejnej sytuacji, w jakiej ten polityk się znajduje” – ocenia b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Roman Giertych jest desperatem. To jest człowiek, który walczy o wolność własną, bo wie, co go czeka nieuchronnie, kiedy ta władza upadnie, a wie, że zmierza ku końcowi, że Tusk jest na równi pochyłej w sytuacji zwycięstwa prezydenta Karola Nawrockiego. Dlatego desperat chwyta się brzytwy i stara się tą brzytwą jeszcze przy okazji pokaleczyć Polskę, ale nie uda mu się. Jestem przekonany, że to wszystko jest wyraz tylko i wyłącznie jego beznadziejnej sytuacji – mówił poseł Zbigniew Ziobro.

1 lipca Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego ma podjąć uchwałę w sprawie ważności wyborów prezydenckich. Do Sądu Najwyższego trafiło około 56 tysięcy protestów wyborczych. Większość z nich – jak informowała I prezes SN – powstało na podstawie wzorów udostępnionych przez Romana Giertycha z Koalicji Obywatelskiej.

RIRM

drukuj