fot. PAP

Pytanie o przyszłość Grupy Azoty

Rozpoczęła się nadzwyczajna sesja rady miasta w sprawie sytuacji w Zakładach Azotowych „Puławy”. Spotkania domagały się związki zawodowe, które chcą, by Azoty stały się spółką o znaczeniu strategicznym dla państwa. Wszystko to z obawy o przejęcie spółki przez rosyjski Acron. W środę sprawą zajmie się sejmowa Komisja Skarbu.

Gdyby Azoty trafiły na listę spółek strategicznych dla państwa automatycznie Skarb Państwa zyskałby specjalne uprawnienia oraz obowiązki. To przede wszystkim ochrona spółki przed przejęciem jej przez obcy kapitał. Dziś zagrożenie to jest realne. Jeszcze w 2012 roku, gdy doszło do konsolidacji zakładów azotowych, Skarb Państwa był w posiadaniu 46 proc. akcji grupy Azoty. Jednak polityka rządu Donalda Tuska doprowadziła do wyprzedaży kolejnych akcji, by zmniejszyć stan ich posiadania do 30 proc.

W obliczu zakupu przez rosyjski Acron 20 proc. akcji oraz zamiaru przejęcia kolejnych 20 proc., istnieje poważne ryzyko, że to właśnie Rosjanie będą właścicielem pakietu większościowego akcji spółki. Gdyby tak się stało, rząd straci kontrolę nad Azotami. Gra toczy się o wysoką stawkę. Zakłady grupy Azoty zajmują się dostawą nawozów, dlatego większościowy właściciel akcji będzie mógł wpływać na koszty produkcji w polskim rolnictwie i sektorze żywnościowym. Teraz władze Puław wychodząc naprzeciw żądaniom związków zawodowych, zorganizowały specjalne spotkanie w tej sprawie.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj