fot. Bartosz Nehring/Kancelaria Sejmu

Przedstawiciele różnych organizacji i instytucji podczas wysłuchania publicznego w Sejmie przestrzegali przed zagrożeniami związanymi z rządową ustawą pozwalającą na blokowanie nielegalnych treści i dezinformacji w internecie

W Sejmie odbyło się we wtorek wysłuchanie publiczne w sprawie rządowej nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Wzięli w nim udział przedstawiciele różnych organizacji i instytucji, m.in. Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Ordo Iuris, czy Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej.

Najwięcej zastrzeżeń budzi m.in. szeroki zapis dotyczący blokowania nielegalnych treści i dezinformacji w internecie. Eksperci i opozycja wskazują, że ta procedura może być nadużywana i wykorzystywana do cenzurowania w sieci.

Głos w imieniu KRRiT zabrała Agnieszka Glapiak. Przypominając stanowisko Rady, wyraziła sprzeciw wobec prób łamania konstytucji i ograniczania wolności słowa w Polsce.

Krajowa Rada chce pozostać regulatorem, a nie cenzorem, dlatego jako Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rekomenduję szczegółową analizę katalogu treści nielegalnych wskazanych w projekcie ustawy pod kątem realnych zagrożeń ograniczenia konstytucyjnej zasady wolności słowa i ich usunięcie z katalogu, aby dla notice and action procedura odwoławcza była jasna, szybka i skuteczna, rozszerzenie działań Krajowej Rady w stosunku do wszystkich treści, także tekstowych, jak posty, blogi czy komentarze czytelników pod artykułami. W przeciwnym razie o ich legalności i szkodliwości będzie rozstrzygał prezes UKE, czyli urzędnik wskazany przez prezesa Rady Ministrów – zwróciła uwagę Agnieszka Glapiak.

Do odrzucenia projektu resortu cyfryzacji wzywa m.in. Fundacja Życie i Rodzina. Jej przedstawiciel, Kaja Godek, w trakcie wysłuchania przestrzegała przed cenzurą w sieci, zwłaszcza wobec treści pro-life i chrześcijańskich wartości.

– Fundacja Życie i Rodzina jest organizacją, która przestrzega przed aborcją i przed lobby LGBT. Nasze treści były wielokrotnie cenzurowane przez wielkie platformy, przez administratorów mediów społecznościowych. Administracja państwowa nie reagowała, ale zauważamy, że dzisiaj, wprowadzając ustawę, którą omawiamy, rząd chce się postawić w miejscu tych platform i rząd chce sam wejść w miejsce decydenta, co może być pokazywane, a co nie. Nasze treści będą dalej usuwane, treści konserwatywne, prolajferskie, katolickie, ponieważ te treści są najczęściej wyrzucane i te treści po prostu będą ulegały dyskryminacji. Ta ustawa to jest cenzura. Oczekiwalibyśmy ochrony przed cenzurą, a nie zmieniania cenzora – podkreśliła Kaja Godek.

W dyskusji posłowie opozycji zwrócili uwagę, że rząd chce przejąć kontrolę nad przestrzenią cyfrową i zapewnić sobie przewagę informacyjną przed kolejnymi wyborami.

Do szerokiego udziału w konsultacjach społecznych wzywał prezydent Karol Nawrocki.

W środę podczas sejmowej komisji minister cyfryzacji ma przedstawić informacje na temat harmonogramu wdrażania Aktu o Usługach Cyfrowych. Ma się też odbyć dyskusja na temat projektowanych zmian.

RIRM

drukuj