fot. https://twitter.com/Szczery2015/status/1393088625743642624/photo/1

Przedsiębiorcy apelują o zmiany w Polskim Ładzie

Wbrew oczekiwaniom rządu zmiany podatkowe w Polskim Ładzie nie ograniczą szarej strefy – zauważają eksperci. Apel o poprawki dotyczące m.in. utrzymania odliczania składki zdrowotnej od podatku zapowiada Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Polskim Ładem Senat zajmie się na posiedzeniu w dniach od 27 do 29 października 2021 roku.

Przyjęty przez Sejm Polski Ład to m.in. szereg zmian dla przedsiębiorców. Te, choć konsultowane z przedsiębiorcami, wciąż poddawane są krytyce. Jak podkreśla Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha, rząd w czasie pandemii podnosi przedsiębiorcom koszty działalności.

– Polscy przedsiębiorcy wychodzą z zapaści. Jeszcze nie do końca odzyskali siły. Cały pozytywny efekt tarcz zostanie w ten sposób ograniczony lub wręcz zniweczony – zwraca uwagę ekspert.

Wpływ na to mają mieć zmiany podatkowe. Dla przedsiębiorców rozliczających się w sposób liniowy ryczałtem lub kartą podatkową, wzrośnie składka zdrowotna. Dla ryczałtowców składka zależeć będzie od przeciętnego wynagrodzenia i przychodów. Dla osób rozliczających się kartą podatkową składka liczona będzie od minimalnego wynagrodzenia. W przypadku liniowców wzrost będzie niższy niż planowane 9 proc. dochodu.

– Z 9 proc. na 4,9 proc., czyli prawie o połowę koszt będzie mniejszy. To też jest pewna odpowiedź na naszą petycję, gdzie petycję podpisało 54 tys. Polaków – mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Adam Abramowicz zaapeluje w Senacie o ograniczenie zmian.

– Żeby jednak podatek liniowy pozostawić w takiej formie, w jakiej jest obecnie, czyli żeby ewentualne podniesienie składki zdrowotnej polegało na tym, że będzie to jednak ryczałt, a nie procent od dochodu – zaznacza.

Rzecznik postuluje, aby ryczałt był obliczany nie od 75, a od 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, ale składka miałaby być dalej odliczana od podatku. Rząd chce zrekompensować likwidację odliczenia składki od podatku ulgą dla klasy średniej. Jest to propozycja dla przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych, co według Adama Sadowskiego może być rozwiązaniem tylko tymczasowym.

– Jeżeli wybrano teraz ulgi po to, żeby trochę odpuścić klasie średniej, przedsiębiorcom, to jest to jak najgorsze i wręcz patologiczne rozwiązanie – krytykuje ekspert z Centrum im. Adama Smitha.

Jan Sarnowski, wiceminister finansów, przyznaje, że nie wszyscy przedsiębiorcy korzystnie odczują zmiany podatkowe.

– 40 proc. przedsiębiorców zapłaci w wyniku zmian niższe podatki – oznajmia wiceminister.

Według rządu nowe zmiany zwalczać będą szarą strefą. Ułatwić mają m.in. wykrywanie firm, które zaniżają podatki. Jak zauważa ekonomista, dr Bartosz Michalski, walka z szarą strefą utrudni zawiłości proponowanych przepisów.

– Idzie to w kierunku jeszcze większej biurokratyzacji tego procesu i kosztów związanych z jego obsługą. I przedsiębiorcy, i ktokolwiek, kto funkcjonuje w gospodarce, takich rzeczy chce unikać – wskazuje ekonomista.

Rząd podkreśla, że dzięki zmianom podatkowym Polacy rocznie zaoszczędzą 17 mld złotych. Zmiany wejść mają w życie z początkiem przyszłego roku.

TV Trwam News

drukuj