fot. PAP

Protest w obronie szpitala i połączeń kolejowych w Kościerzynie

Przy Urzędzie Miasta i Starostwa w Kościerzynie odbędzie się dziś akcja protestacyjna. Działania protestujących, jak deklaruje radny Tomasz Dargacz, mają na celu zmuszenie marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka do większej racjonalności w podejmowanych działaniach na rzecz mieszkańców i pozytywne rozwiązanie kwestii szpitala oraz połączeń kolejowych na terenie Kościerzyny.

W związku z nieudolnie prowadzoną przez marszałków polityką w Kościerzynie wobec Szpitala Specjalistycznego, oraz połączeń kolejowych powstał Komitet Obrony Szpitala i Połączeń Kolejowych zrzeszający ludzi z różnych środowisk, którym zależy na dobrym rozwoju Kościerzyny.

– Postanowiliśmy zaprotestować przeciwko posunięciom pana marszałka, ponieważ część mieszkańców nie mogła dojeżdżać do pracy, do szkół, na praktyki ze względu na zlikwidowanie połączeń kolejowych: Czersk – Kościerzyna oraz Chojnice – Kościerzyna. Na skutek protestów pod Urzędem Marszałkowskim, złożonych petycji, również protestu w Chojnicach i Tuchowie udało nam się wywalczyć połączenie oraz dofinansowanie na relację Kościerzyna – Chojnice. Niestety w kwestii  połączenia Czersk – Kościerzyna marszałek jest nieugięty – mówi radny Tomasz Dargacz.

Komitet obawia się także zwolnień w Specjalistycznym Szpitalu, ponieważ wciąż narastają jego długi. Protestujący nie tylko chcą manifestować swój sprzeciw wobec nieudolności władzy i podejmowanych decyzji, ale mają konkretne propozycje, które zostaną skierowane na ręce marszałka i które pozwolą na zaoszczędzenie w kasie szpitala co najmniej 2,5 – 3 milionów złotych. Protestujący pragną także sprzeciwiać się przekształcaniu szpitala w spółkę handlową, której łączny dług wynosiłby 50 milionów złotych.

– Protest rozpocznie się w o godzinie 15. Będziemy pikietować i wręczymy postulaty włodarzom Kościerzyny – staroście, burmistrzowi oraz wójtowi. Postulaty zostaną również wysłane do marszałka. Następnie zablokujemy Rondo Kaszubskie i udamy się na rynek kościerski. Protest potrwa 2 godziny. Z góry przepraszam mieszkańców i wszystkich przejeżdżających przez Kościerzynę. Niestety jesteśmy doprowadzeni do ostateczności. Związki przez ostatnie 10 lat informowały marszałka i Departament Ochrony Zdrowia o zaistniałej sytuacji. To zadłużenie szpitala systematycznie rosło, władze o tym wiedziały; a jeżeli nie wiedziały – bo padały i takie głosy – to źle świadczy o tych władzach – dodaje Tomasz Dargacz.

Nie jest także wykluczone, że w najbliższym czasie przeprowadzony będzie strajk generalny przez „Solidarność” w Warszawie, gdyż problemy związkowców stają się coraz większe i obejmują coraz więcej grup zawodowych w całym kraju.

Jeżeli władze nie ustosunkują się pozytywnie do propozycji protestujących, radny Tomasz Dargacz stwierdził, że są możliwe kolejne lokalne manifestacje, próbujące zwrócić uwagę włodarzy Kościerzyny na problemy miejscowej społeczności.

 

Wypowiedź radnego Tomasza Dargacza:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj