fot. PAP/EPA

Protest przeciwko prorosyjskiej polityce na Węgrzech

Około trzech tysięcy osób protestowało wczoraj w Budapeszcie, domagając się dymisji premiera Viktora Orbana. Demonstranci skandowali: „Wiosna przychodzi, Orban odchodzi!”.

Demonstranci, którzy zebrali się w pobliżu parlamentu, oskarżali premiera Węgier Victora Orbana m.in. o ograniczanie demokracji, odchodzenie od wartości europejskich i prowadzenie polityki zbliżenia z Rosją.

Większość Węgrów nie popiera polityki zacieśniania więzów z Władimirem Putinem, lecz jest za pozostaniem w Unii Europejskiej. Jako przykład demonstranci podawali pożyczkę udzieloną przez Moskwę w wysokości 10 miliardów euro na budowę elektrowni atomowej na Węgrzech.

Inni demonstranci krytykowali rządy Orbana za deficyt demokracji, zbytnią centralizację władzy i korupcję.

Według sondaży popularność szefa rządu spada. Tylko co trzeci Węgier uważa Orbana za dobrego premiera. Poparcie dla niego spadło w następstwie afer korupcyjnych i postępującego zbliżenia Budapesztu do Moskwy. Spada również popularność partii Orbana, Fideszu.

Do protestów przeciwko polityce rządu dochodzi na Węgrzech od października, kiedy ogłoszono plany wprowadzenia podatku od internetu.

TV Trwam News

drukuj