fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Węgry oskarżają Kijów i Brukselę o szantaż wyborczy

Viktor Orban oskarża Kijów i Brukselę o ingerencję w wybory na Węgrzech oraz wspieranie opozycji. Zdaniem rządu w Budapeszcie, Ukraina blokuje dostawy ropy z Rosji, a Unia Europejska stosuje finansowy szantaż.

Od stycznia rosyjska ropa nie płynie rurociągiem „Przyjaźń” na Słowację i Węgry. Według Budapesztu i Bratysławy tranzyt ropy blokuje Kijów. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, odpiera zarzuty.

– Rurociąg został zniszczony przez Rosję. To nie my jesteśmy za to odpowiedzialni – mówił Wołodymyr Zełenski.

W odpowiedzi Słowacja zawiesiła dostawy energii na Ukrainę, Węgry rozważają podobną decyzję. Budapeszt blokuje też kolejny pakiet sankcji na Rosję. Premier Węgier, Viktor Orban, zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w sprawie tranzytu ropy.

– Nie chcemy finansować wysiłku wojennego i nie chcemy płacić więcej za energię. Wzywam do natychmiastowego ponownego otwarcia ropociągu „Przyjaźń” i powstrzymania się od dalszych ataków na nasze bezpieczeństwo energetyczne. Więcej szacunku dla Węgier – wskazał Viktor Orban.

Prezydent Karol Nawrocki został zapytany o sprawę rosyjskiej ropy. Zaproponował naśladowanie polskiej strategii.

– W Polsce mamy zero rosyjskiego gazu, pozbyliśmy się rosyjskich surowców, zachęcam do tego wszystkich liderów w Europie – stwierdził Prezydent RP.

Do problemów z dostawami ropy na Węgrzech dochodzi w szczycie węgierskiej kampanii parlamentarnej. Media przekonują o dużej przewadze opozycyjnej partii Tisza nad rządzącym Fideszem. Według lidera Tiszy, Petera Magyara, rząd Viktora Orbana stosuje wobec własnego narodu terror psychologiczny.

– Powinni przestać dzielić ludzi, przestać wzbudzać strach i wzbudzać poczucie wojny. Dość już tego. Powinni zaakceptować, że większość Węgrów, chce zamknąć okres przeszłości i zmarnowane dwie dekady – oznajmił Peter Magyar.

Przebywający na Węgrzech poseł PiS, Marcin Romanowski, przekonywał, że to partia premiera Viktora Orbana ma większe poparcie, a sondaże nie są wiarygodne.

– Sondażownie na zamówienie tworzą sondaże, w których Rafał Trzaskowski czy Bronisław Komorowski wygrywają w pierwszej turze. Myślę, że wszyscy wiemy, co można z tymi sondażami zrobić – zauważył Marcin Romanowski.

Według premiera Viktora Orbana nie tylko prezydent Wołodymyr Zełenski chce wpłynąć na wynik wyborów na Węgrzech.

– Bruksela, Pan i węgierska opozycja podejmujecie skoordynowane kroki, aby doprowadzić do władzy na Węgrzech proukraiński rząd – stwierdził premier Węgier.

Peter Magyar i jego partia Tisza mają poparcie europejskich elit. Węgry od lat mają blokowane środki z KPO i unijnego budżetu. Teraz wstrzymane są także pieniądze z SAFE. Minister Radosław Sikorski uważa, że rząd Orbana jest sam sobie winien.

– Rząd węgierski robi to samo, co poprzedni rząd Polski, to znaczy łamie praworządność, defrauduje europejskie pieniądze, a potem mówi, że to jest jakiś spisek europejski. Nie, wystarczy nie kraść, wystarczy nie łamać praworządności i pieniądze europejskie się dostaje – powiedział Radosław Sikorski.

Przed zmianą władzy w 2023 roku Polska nie otrzymała ani grosza z KPO. Bruksela oskarżała Warszawę o łamanie tzw. praworządności. Rząd premiera Donalda Tuska nie zmienił żadnej ustawy dotyczącej wymiaru sprawiedliwości, a przelewy z Brukseli zostały uruchomione.

– Narzędzia i wsparcie ze strony mainstreamu, elity globalistycznej z Brukseli są bardzo podobne. Polityczny szantaż z środkami unijnymi, które należą Węgrom tak samo, jak należały się w Polsce – akcentował Mihály Rosonczy-Kovács, dyrektor think-tanku Nézőpont Intézet.

Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.

TV Trwam News

drukuj