fot. PAP

Protest pracowników sądownictwa dobiega końca

Dziś przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości zakończy się protest pracowników sądów i prokuratur. Z całego kraju przed resort sprawiedliwości przyjechało ok. 40 autokarów. Pikietujący przedstawią swoje petycje. Akcja zakończy się koncertem rockowym i manifestacją.

Celem protestu – jak poinformował prokurator Jacek Skała, rzecznik prasowy Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników RP – jest przeciwstawienie się urzędników trudnej sytuacji ekonomicznej oraz płacom nieadekwatnym do wykonywanych obowiązków.

Pracownicy sądownictwa i prokuratury protestują w związku z sytuacją ekonomiczną oraz wydanym przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka z 18 kwietnia br. dezyderatem. W tym dezyderacie komisja stwierdziła, że wynagrodzenia w korpusie urzędniczym, w wymiarze sprawiedliwości, w prokuraturze są niegodne i nie odpowiadają zakresowi obowiązków. Bierze się to stąd, że od wielu lat te wynagrodzenia nie były waloryzowane, one stały w miejscu. A co jest najbardziej niepokojące – tym wszystkim procesom towarzyszył wzrost wynagrodzeń w innych organach administracji publicznej – podkreślił prokurator Jacek Skała.

Pierwszy protest odbył się już w czerwcu. Wówczas pracownicy masowo korzystali z urlopów na żądanie, oddawali krew oraz nosili plakietki.

Jak zaznacza Robert Zasada z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, był to sygnał dla Prokuratora Generalnego, jak i ministra sprawiedliwości – jak zła jest sytuacja

Bardzo niskie wynagrodzenia, coraz większa ilość obowiązków, a oprócz tego zamrożone od 5 lat wynagrodzenia. 70 proc. pracowników prokuratury zarabia poniżej 2 tys. zł netto miesięcznie. Jest to drastycznie niska stawka, jak dla tak wykwalifikowanego korpusu urzędniczego. Sygnał pojawił się w czerwcu. Wcześniej rozmawialiśmy w Sejmie, podczas Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, która pochyliła się nad naszym problemem i wydała dezyderat, który potwierdził nasze stwierdzenia odnośnie wynagrodzeń urzędniczych. Po czerwcowych protestach, które nic nie dały razem z NSZZ „Solidarność” pracowników sądownictwa stwierdziliśmy, że będzie miała miejsce następna akcja protestacyjna – powiedział prokurator Robert Zasada.

RIRM

drukuj