fot. PAP

Protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych

Przed gmachem Sejmu odbędzie się dziś protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Przyświeca mu hasło „Te same problemy, te same żołądki”.

Opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych chcą takiej samej podwyżki świadczeń, jaką premier Donald Tusk obiecał rodzicom niepełnosprawnych dzieci.

W lipcu ubiegłego roku rząd zabrał opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych zasiłek wynoszący 520 zł miesięcznie. Opiekunowie stracili także ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne. Rada Ministrów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego przyjęła projekt przywracający wypłatę tych zasiłków z odsetkami. Problem dotyczy 140 tysięcy osób.

„Chcemy równych i godnych stawek świadczenia pielęgnacyjnego. Nie może być tak, że rząd dzieli opiekunów” – mówi Marcin Berent, opiekujący się niepełnosprawną żoną, organizator protestu.

Domagamy się takiego samego traktowania ludzi. Nie wiem, jakie pieniądze są w budżecie, ale nie można rozmieniać ludzi na lepszych lub gorszych. Wszyscy wobec prawa jesteśmy równi. Jesteśmy państwem konstytucyjnym i nie można wykorzystywać tego, że rodzice przyjechali na protest, więc im trzeba dać te pieniądze, a opiekunów, którzy zostali w domu wykluczyć. Tak nie może być w państwie prawa – zwrócił uwagę Marcin Berent.

W Sejmie od ponad tygodnia protestują rodzice niepełnosprawnych dzieci. Domagają się zrównania wysokości świadczenia pielęgnacyjnego z minimalnym wynagrodzeniem. Rząd zaproponował, że od 1 maja wyniesie 1000 zł, od stycznia 2015 r. – 1200 zł, a od 2016 r. – 1300 zł. Środki na ten cel zostaną przeniesione z funduszu drogowego.

Pierwsze czytanie projektu ustawy ws. podwyższenia świadczeń pielęgnacyjnych dla rodziców dzieci niepełnosprawnych odbędzie się 1 kwietnia na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

RIRM

drukuj