fot. Kasia Zaremba

Protest górników z kopalni „Silesia” – szósty dzień

Górnicy z kopalni „Silesia” nadal protestują pod ziemią. To już szósty dzień akcji protestacyjnej. Pracownicy domagają się gwarancji zatrudnienia i jasnych decyzji dotyczących przyszłości kopalni.

Ponad dwudziestu górników z kopalni „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach nadal nie wyjechało na powierzchnię. To już szósty dzień protestu pod ziemią.

– Jesteśmy tutaj, pracownicy z PG „Silesia”. Nie poddamy się. Będziemy walczyć do końca o nasze miejsca pracy, o naszą kopalnię i o naszą godność – mówił jeden z protestujących górników.

W Wigilię na terenie kopalni odprawiona została Msza św. dla rodzin protestujących. Kapłani odwiedzili górników pod ziemią.

Protestujących odwiedził także przewodniczący „Solidarności”, Piotr Duda.

– To jest odwaga – zjechać na dół i protestować wiedząc o tym, że to może być dzień, to może być tydzień, to może być dziewięć dni, jak było w 2003 roku, ale może być i, nie wiem, kilkadziesiąt dni. Górnicy są zdeterminowani, bo nie chcą nic nadzwyczajnego, chcą być tylko traktowani w taki sam sposób, jak każdy inny, nie chcą być dyskryminowani – podkreślił Piotr Duda.

Związki zawodowe domagają się pilnego spotkania z ministrem energii, Miłoszem Motyką. Polityk zwrócił się z apelem o zakończenie protestu i zaproponował rozmowy dopiero po 6 stycznia. Górnicy odrzucają propozycję ministerstwa i  zapowiadają kontynuację akcji.

– Będziemy walczyć przede wszystkim o to, żeby było równe traktowanie wszystkich wydobywczych pracowników, żeby nas po prostu objęto ustawą osłonową. Zrobimy wszystko by walczyć o tę kopalnię – zaznaczył jeden z protestujących górników.

Akcja protestacyjna jest wyrazem sprzeciwu wobec trudnej sytuacji spółki, planowanych zwolnień grupowych oraz wyłączenia załogi „Silesii” z osłon socjalnych.

TV Trwam News

drukuj