Projekt o równym traktowaniu do sejmowej komisji

Projekt ustawy o zmianie ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania trafi do dalszych praw w sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Za wnioskiem o odrzucenie głosowało 175 posłów, przeciw było  229, a 11 wstrzymało się od głosu.

„To jest niezwykle niebezpieczny projekt ustawy, to że nie można nikogo dyskryminować ze względu na rasę, narodowość, wyznanie orientację seksualną jest oczywiste i tego typu zapisy znajdują się w polskim systemie prawnym” – stwierdziła poseł Marzena Wróbel.

Powołała się ona na konstytucje RP. Polityk podkreśla również, że autorzy tej ustawy proponują by rozciągnąć jej zakres na tożsamość płciową i ekspresje płciową .

– Jeśli ktoś publicznie ośmieli się skrytykować osobę, której tożsamość płciowa i ekspresja płciowa są niezgodne z jej płcią metrykalną może być podany do sądu. Kary mają być dotkliwe i odstraszające, co więcej nie będzie przedawnienia. Do sądu mogą być oddawane sprawy nie tylko przez osobę bezpośrednio zainteresowaną ale także przez liczne organizacje – mówi poseł Marzena Wróbel.

Poseł Stanisław Piotrowicz, prokurator w stanie spoczynku, pyta wprost – dlaczego PO absorbuje parlament sprawami nieistotnymi  dla Polaków w czasach ciężkiego kryzysu?

– Dlaczego wasza aktywność parlamentarna sprowadza się zasadniczo do walki z Kościołem i do eksponowania odmienności seksualnej. Czemu służy zaśmiecanie prawa tego rodzaju kazuistyką, jak tożsamość płciowa, ekspresja płciowa, dyskryminacja bezpośrednia, dyskryminacja pośrednia i wielokrotna, dyskryminacja przez asocjację, dyskryminacja przez asumpcję. Pytam, czemu to służy, nie mówiąc już o tym, że jest to sprzeczne z zasadami techniki legislacyjnej. Wczoraj mówił o tym prezes Trybunału Konstytucyjnego i przestrzegał przed taką kazuistyką, przestrzega również rzecznik praw obywatelskich – dodaje poseł Stanisław Piotrowicz.

Marszałek sejmu Ewa Kopacz odnosząc się do wypowiedzi posła stwierdziła, że każdy projekt niezależnie od tego który klub go złoży jest oceniany przez biuro legislacyjne i analiz  sejmu. Marszałek upomniała wręcz  posła, że zarzuca niepoprawność legislacyjną, bo podważa opinie tych, którzy są ekspertami.

RIRM

drukuj