Projekt nowelizacji Kodeksu Pracy do dalszych prac

Rządowy projekt nowelizacji Kodeksu Pracy oraz ustawa o związkach zawodowych zostały skierowane do dalszych prac w Sejmowej Komisji  Nadzwyczajnej do Spraw Zmian w Kodyfikacjach.

O odrzucenie obu projektów w pierwszym czytaniu opowiedzieli się politycy wszystkich klubów opozycyjnych. Poseł Janusz Śniadek z PiS, przed głosowaniem podkreślał, że ustawy są procedowane mimo braku porozumienia w Komisji Trójstronnej.

– Rząd forsuje tylko jedno rozwiązanie, wbrew związkom zawodowym. To przykład wiarołomstwa. Rujnowanie zaufania w dialogu społecznym. Chodzi nie o postęp i elastyczność, ale o zmniejszenie zarobków. To sięganie do kieszeni pracowników – ordynarna chciwość. To szkodliwe dla gospodarki ograniczanie siły nabywczej. Czy panu można ufać panie premierze? – zapytał poseł Janusz Śniadek z PIS.

Trudne czasy kryzysu wymagają poświęceń od wszystkich, zarówno od pracodawców jak i pracowników; te rozwiązania przede wszystkim uderzają w pracowników – stwierdził poseł Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu Parlamentarnego SP.

– Elastyczny system pracy tak naprawdę sprowadza się do tego, że pracownicy staną się niewolnikami. Panie premierze, walcząc z kryzysem, podwyższył pan wiek emerytalny, podwyższył pan podatek VAT, zniósł składkę rentową oraz ulgi. Te wszystkie zmiany, które pan wprowadza dotykają społeczeństwo – dotykają najuboższych, pracowników. Dlaczego na walkę z kryzysem nie postawi pan np. podwyższenie podatku dla najlepiej zarabiających? Dlaczego nie wprowadzi pan wyższych podatków dla zachodnich koncernów i korporacji, które z Polski wyprowadzają olbrzymie zyski? Dlaczego nie zmieni pan dysproporcji wynagrodzenia? – pytał z kolei poseł Arkadiusz Mularczyk.

Projekt rządowy przewiduje wydłużenie z obecnych czterech do 12 miesięcy okresu rozliczeniowego oraz wprowadzenie ruchomego czasu pracy. Dokument przygotowany przez PO zakłada obniżenie stawek za nadgodziny. Przewiduje także wydłużenie terminu, w którym pracodawca jest zobowiązany oddać pracownikowi czas wolny.

NSZZ „Solidarność” zapowiedziało, że jeżeli rząd przegłosuje te rozwiązania zaskarży je do Trybunału Konstytucyjnego.

RIRM

drukuj