fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Projekt „Młody Górnik”

Młodzi górnicy mogą w pełnym wyposażeniu – z kaskiem na głowie, w kombinezonie i z mapą w ręku – zjechać do kopalni soli w Wieliczce, aby na własnej skórze przekonać się jak wygląda praca w kopalni.

Projekt „Młody Górnik” to najnowsza propozycja Wieliczki dla dzieci od 10 roku życia wzwyż. Aktywne zwiedzanie a jednocześnie interdyscyplinarna lekcja pod ziemią. Projekt „Młody Górnik” łączy w sobie elementy matematyki, fizyki, geofizyki, chemii czy przyrody. Takiej lekcji nie da się doświadczyć na powierzchni – mówi Dominik Krysa, współautor programu.

Można zobaczyć pracę górotworów, z której strony napiera ziemia na komory górnicze, można przekonać się jakie są stężenia wód zasolonych. Można tak na prawdę przekonać się jak pracuje przyroda w rzeczywistości. Tego niestety nie zobaczymy u góry – powiedział Dominik Krysa, współautor programu „Młody Górnik”.

Taka alternatywa dla lekcji w klasie cieszy się zainteresowaniem nie tylko wśród uczniów.

– Jestem zaciekawiona, ponieważ pierwszy raz zwiedzam tę trasę. Nie widziałam kopalni od tej strony. Jest to intrygujące i ciekawe – powiedziała Joanna Kozłowska.

Podczas 3-godzinnej lekcji uczestnicy nauczą się między innymi jak zmierzyć objętość i nachylenie komory, obliczą stężenia soli w wodzie czy będą mogli rozbić bryły soli.

Nauczyłem się obliczać objętość komory, że nie można pić słonej wody bo to się może źle skończyć. Uważam, że to dużo lepszy pomysł niż siedzenie z nosem w książkach, bo praktyka zawsze lepsza niż teoria – mówił dwunastoletni Kacper.

Uczestnicy mają się poczuć jak prawdziwi górnicy. Dlatego też mogą być pewni, że podczas zwiedzania kopalni nikt im nie zaborni dotykania, próbowania czy nawet hałasowania. Jak stwierdza Dominik Krysa, jest to multisensoryczna lekcja.

Każdy młody górnik musi się poczuć jak prawdziwy górnik i dostaje prawdziwy, profesjonalny sprzęt górniczy. U góry ubiera ferszalunek, dostaje hełm górniczy, dostaje specjalną lampę górniczą, profesjonalny pochłaniacz tlenku węgla. Przechodzi rzeczywiste szkolenie z tego sprzętu. Jest wyposażany w miarkę górniczą i jak każdy górnik odpowiada przed Wyższym Urzędem Górniczym – powiedział Dominik Krysa.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj