fot. PAP/Adam Warżawa

Prof. Z. Krysiak: Coraz częściej można zauważyć wzrost tzw. pożyczek krótkoterminowych czy robienie zakupów w sklepach „na zeszyt”

O ile wcześniej rodziny o niskich dochodach były w stanie utrzymać się przez cały miesiąc, to teraz niektórzy w ostatnim tygodniu miesiąca nie mają już środków na podstawowe potrzeby. Dlatego coraz częściej można zauważyć wzrost tzw. pożyczek krótkoterminowych, które są wysoko oprocentowane czy robienie zakupów w sklepach „na zeszyt” – powiedział prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Bezrobocie coraz mocniej dotyka Polaków. W tym roku około 100 tysięcy ludzi straciło pracę.

Polacy nie są w stanie utrzymać się z jednego zatrudnienia ze względu na taki, a nie inny poziom płacy. W ostatnich dwóch latach obserwujemy silny wzrost kosztów utrzymania gospodarstwa domowego. To spowodowało, że ludzie potrzebowali jakichś dwóch źródeł zatrudnienia czy niektórzy nawet trzech źródeł, bo suma tych dochodów z tych różnych miejsc pracy dopiero dawała możliwości jako takiego utrzymania. O ile wcześniej rodziny o niskich dochodach były w stanie utrzymać się przez cały miesiąc, to teraz niektórzy w ostatnim tygodniu miesiąca nie mają już środków na podstawowe potrzeby. Dlatego coraz częściej można zauważyć wzrost tzw. pożyczek krótkoterminowych, które są wysoko oprocentowane czy robienie zakupów w sklepach „na zeszyt” – zwrócił uwagę prof. Zbigniew Krysiak.

W audycji ekonomista odniósł się także do kwestii bezpieczeństwa energetycznego Polski. Kolejną rzeczą, która jeszcze bardziej doprowadzi do zubożenia polskiego społeczeństwa, będzie ETS2.

Trzeba jak najszybciej wyjść z ETS, zwłaszcza że zbliża się ETS2 i mamy widmo poważnego kryzysu gospodarczego oraz masowych bankructw gospodarstw domowych. O ile obecnie to obciąża jakąś część gospodarki, to przy tym tzw. ETS2 będzie obciążało wszystkich; każdą instytucję i każde gospodarstwo domowe. Trzeba tutaj wejść w koalicję, do której nawołują Czesi, Słowacy, Węgrzy i jeszcze inne kraje. Polska powinna powiedzieć – nie. Jeśli nie wycofamy się z ETS, jeśli będziemy ulegać trendom rosnącego udziału fotowoltaiki i wiatraków, to za kilka lat – najpóźniej w 2030 r. – nie będzie kryzysu gospodarczego, jaki mieliśmy w przeszłości, ale będzie tsunami. Fala depresji ekonomicznej przeleje się równo przez wszystkich i wszystkie przedsiębiorstwa w Polsce – zaznaczył gość audycji „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z prof. Zbigniewem Krysiakiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj