Prof. M. Ryba: Jest niewyobrażalna chęć zniszczenia narodów w imię budowy neomarksistowskiej Europy, która będzie ponad narodami
Jest niewyobrażalna chęć zniszczenia narodów, doprowadzenia do sytuacji, gdzie nie da się posklejać dawnych wspólnot narodowych. To wszystko w imię budowy neomarksistowskiej Europy, która będzie ponad narodami i będzie zbudowana dla nowej kasty biurokratów, którzy takie pomysły na nas mają – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja i TV Trwam.
W zeszłym tygodniu Rada Unii Europejskiej zatwierdziła ostatecznie pakt migracyjny. W głosowaniu brało udział 27 państw. Trzy kraje były przeciwko: Węgry, Słowacja i Polska.
– Za dwa lata będziemy musieli przyjmować wyznaczone przez Komisję Europejską kwoty migrantów, tych nielegalnych, po to, by być solidarnym. Tutaj mamy do czynienia ze specyficznym rodzajem solidarności, że musimy coś robić, a nie, że chcemy. Jeśli tego nie zrobimy, to będziemy musieli zapłacić karę 20 tys. euro za każdego nieprzyjętego migranta. Na razie planowanych jest kilkadziesiąt tysięcy osób, ale mogą być i miliony. Zachęceni w ten sposób ludzie z Afryki, z krajów muzułmańskich, bardzo chętnie uderzą w kierunku Europy – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.
Czy to nas uchroni przed terroryzmem i zabezpieczy przed różnymi niepokojami? – pytał politolog.
– Na tle tego, co się w świecie dzieje, Polska jawi się jako oaza bezpieczeństwa. Będąc niedawno w Stanach Zjednoczonych, chodziłem po różnych muzeach, byliśmy też w wielu kościołach. Co ważniejsze kościoły mają takie same zasady bezpieczeństwa jak lotnisko. Przechodzi się przez bramkę, daje się do przeskanowania swój plecak, torbę, walizkę, tak jakby nieustannie było zagrożenie zamachu terrorystycznego, użycia bomby czy broni palnej. To są realia amerykańskie i to są realia wielu krajów europejskich – mówił felietonista.
W Polsce tak nie jest. Wchodzimy spokojnie do kościoła, do muzeów, na stadion, na uniwersytety i to trzeba docenić – zauważył prof. Mieczysław Ryba.
– Jeśli sobie zafundujemy konflikty społeczne, kulturowe, cywilizacyjne, które ma Zachód, w taki sposób, że przyjmiemy z nieznanych stron migrantów, to możemy się z bezpieczeństwem pożegnać. Wtedy radyklanie spada komfort życia. Nawet jeśli na coś nas będzie stać, to dziesięć razy się zastanowimy czy skorzystać z pewnej oferty i z pewnych możliwości w tym obszarze. Po co Unia Europejska funduje nam tego typu mechanizm? Po to, żeby podzielić się problemem. (…) Z drugiej strony jest niewyobrażalna chęć zniszczenia narodów, doprowadzenia do sytuacji, gdzie nie da się posklejać dawnych wspólnot narodowych. To wszystko w imię budowy neomarksistowskiej Europy, która będzie ponad narodami i będzie zbudowana dla nowej kasty biurokratów, którzy takie pomysły na nas mają – zwrócił uwagę wykładowca akademicki.
radiomaryja.pl



